Egzotyczne ptaki w grobowcach elit. Niezwykły handel sprzed 1000 lat
Nowe badania genetyczne pokazują, że już około tysiąc lat temu społeczności żyjące na wybrzeżu dzisiejszego Peru sprowadzały egzotyczne papugi z amazońskich lasów deszczowych oddalonych o setki kilometrów. Ptaki transportowano żywe przez Andy, a następnie trzymano w niewoli, aby pozyskiwać ich barwne pióra do ceremonii religijnych i rytuałów pogrzebowych.

Wyniki analiz opublikowane w czasopiśmie naukowym Nature Communications wskazują na istnienie złożonej sieci handlowej łączącej trzy zupełnie różne środowiska - amazońskie lasy deszczowe, wysokogórskie regiony Andów oraz pustynne wybrzeże Oceanu Spokojnego.
Odkrycie w starożytnym centrum religijnym
Badania koncentrowały się na piórach odkrytych w pobliżu świątyni na stanowisku archeologicznym Pachacamac, czyli jednym z najważniejszych ośrodków religijnych starożytnych cywilizacji andyjskich, położonym ok. 30 km na południe od Limy.
Grobowce odkryto już w 2005 roku podczas badań archeologicznych, a uwagę badaczy z miejsca zwróciły niezwykłe pakiety pogrzebowe zmarłych ozdobione intensywnie barwnymi piórami papug. Łącznie znaleziono 34 takie zestawy, część z nich zawierała także maski z cynobru oraz tkaniny wypełnione roślinami, które tworzyły symboliczne "fałszywe głowy".
Naukowcy przeanalizowali DNA oraz skład chemiczny piór, a wyniki potwierdziły, że należały one do co najmniej czterech gatunków papug: ary szkarłatnej, ary zielonoskrzydłej, ary żółtoskrzydłej oraz amazonki mączystej. Wszystkie te gatunki naturalnie występują w tropikalnych lasach po wschodniej stronie Andów.
Podróż przez najwyższe góry Ameryki Południowej
Naturalny zasięg tych papug obejmuje stosunkowo niewielkie obszary lasów deszczowych. Nie są one w stanie samodzielnie pokonywać ogromnej bariery geograficznej, jaką stanowią Andy. Tymczasem znalezione pióra pochodziły z regionu oddalonego o ponad 500 kilometrów od ich naturalnego środowiska.
Zdaniem naukowców jednoznacznie wskazuje to na transport ptaków przez ludzi. Prawdopodobnie chwytano je w Amazonii, a następnie przenoszono przez wysokogórskie przełęcze w ramach karawan handlowych. Taka podróż mogła trwać tygodnie, a nawet miesiące.
Modele komputerowe uwzględniające dawne ukształtowanie terenu oraz systemy rzeczne pozwoliły wskazać najbardziej prawdopodobne trasy. Jedna z nich prowadziła przez północne regiony związane z kulturą Chimú, druga przez centralne przełęcze Andów łączące wybrzeże z nizinami po wschodniej stronie gór.
Papugi hodowane dla piór
Analiza izotopów w piórach pokazała, że po przybyciu na wybrzeże ptaki były utrzymywane przy życiu przez dłuższy czas. Ich dieta zmieniła się bowiem na bogatą w kukurydzę oraz inne rośliny uprawne charakterystyczne dla regionów nadmorskich.
To oznacza, że papugi nie były jedynie źródłem piór pozyskiwanych w miejscu ich naturalnego występowania. Transportowano je żywe, a następnie hodowano na wybrzeżu na tyle długo, aby przechodziły proces pierzenia i wytwarzały nowe pióra.
Symbol prestiżu i władzy
Nie ma jednak dowodów na to, że duże hodowle ptaków znajdowały się bezpośrednio w Pachacamac. Naukowcy przypuszczają, że mogły funkcjonować dalej na północ, prawdopodobnie na terenach imperium Chimú, skąd pióra trafiały do innych społeczności w ramach handlu.
Wyjaśnijmy tu krótko, że w społecznościach prehiszpańskich barwne pióra papug były niezwykle cenionym symbolem statusu społecznego. Wykorzystywano je do ozdabiania tunik elit, ceremonialnych nakryć głowy oraz pakietów pogrzebowych.
Odkrycie pokazuje również, że społeczności sprzed epoki Inków nie były odizolowane, jak często wcześniej sądzono. Zamiast tego tworzyły rozbudowane sieci wymiany handlowej, które obejmowały ogromne odległości i różnorodne środowiska naturalne.










