Reklama

Rosjanie opuszczają Afganistan

Dokładnie 21 lat temu, 15 lutego 1989 r., ostatni radziecki żołnierz opuścił Afganistan. Dziewięcioletnia wojna z mudżahedinami kosztowała życie nawet 30 tys. jego kolegów. A kraj, który wysłał go na wojnę, zaczął się chylić ku upadkowi...

Generał Muhammad Daud Chan, który został prezydentem Republiki Afganistanu po dokonaniu zamachu stanu i obaleniu króla Zahir Szaha 17 lipca 1973 r., nie przypuszczał, że i jego czeka taki sam los.

Poparcie radykalnych oficerów i części kierownictwa komunistycznej Ludowo-Demokratycznej Partii Afganistanu (LDPA), szybko się skończyło, gdy zaczął on, w 1975 r., dokonywać zwrotu w afgańskiej polityce i nawiązywać kontakty gospodarcze z państwami zachodnimi.

Efekt? 27 kwietnia 1978 r. wybuchła tzw. rewolucja kwietniowa (nazywana również - saurską). A Muhammad Daud Chan, który nie chciał oddać urzędu, zginął wraz z rodziną w trakcie szturmu wojska (z wykorzystaniem czołgów i lotnictwa), na pałac prezydencki.

Reklama

Komuniści zmieniają Afganistan

Władza przeszła w ręce radykalnej frakcji LDPA, która upatrywała przyszłość kraju w ścisłym sojuszu z ZSRR. Rząd, utworzonej 30 kwietnia 1978 r. Demokratycznej Republiki Afganistanu, z Nur Mohammedem Taraki na czele (jako premierem i jednocześnie szefem państwa), rozpoczął wdrażanie radykalnych zmian społecznych, gospodarczych i politycznych. Przeprowadzono industrializację i oddłużenie gruntów, a dzieci wysłano do szkół. Przede wszystkim jednak zakwestionowano wszelkie tradycyjne wartości i rozpoczęto przygotowania do zakrojonej na szeroką skalę laicyzacji państwa. Wprowadzono terror polityczny i religijny, tj. zastraszano i mordowano imamów, publicznie palono Koran, czy nawet dokonywano egzekucji całych klanów. Wszelkie praktyki religijne zostały zakazane.

Mudżahedini idą na wojnę

Wprowadzone przez komunistów ograniczenia i represje wywołały sprzeciw społeczny, który bardzo szybko przerodził się w ogólnokrajową rebelię. Czynnikiem integrującym uciskanych Afgańczyków był Islam. Chwycili oni za kałasznikowy po masakrze w wiosce Kerala, gdzie wojsko wymordowało całą ludność - 1700 mieszkańców. W odwecie, w marcu 1979 r., rebelianci pod dowództwem Ismaela Chana opanowali miasto Herat, gdzie zabili 30 radzieckich doradców, kilkuset członków LDPA oraz każdego, kto był ubrany po europejsku. Afgańscy komuniści, nie mogąc przywrócić porządku, poprosili o pomoc ZSRR, które zbombardowało miasto, zabijając około 25 tys. mieszkańców. Co najmniej drugie tyle zabili żołnierze afgańscy, przeczesujący miasto następnego dnia.

Eksterminacja ludności

Sytuacja w Afganistanie stawała się coraz bardziej napięta. Rosjanie przysyłali coraz większe ilości sprzętu wojskowego (odmówili tylko dostaw helikopterów i broni chemicznej) oraz cywilnych i wojskowych doradców. Mimo to reżim komunistyczny nie był w stanie opanować społecznej rewolty. Eksterminacje całych wiosek, tortury i zsyłki do obozów koncentracyjnych nie przynosiły oczekiwanych przez komunistów efektów. Tajna policja KAM ( w 1980 r. przekształcona w KHAD), wymordowała praktycznie całą inteligencję i elitę kraju. Afgańczycy masowo uciekali do państw ościennych.

Wojna domowa i radziecka interwencja

Mnożyły się akty bestialstwa, wśród których największym echem odbiła się masakra - sprzyjających mudżahedinom - 300 Hazarów: połowa z nich została przez oficerów KAM zakopana żywcem, a druga połowa - oblana benzyną i także spalona żywcem. To i dziesiątki podobnych zdarzeń spowodowało 15 sierpnia 1979 r. wybuch wojny domowej. W międzyczasie doszło do wewnętrznych przewrotów w rządzącej partii - nowym liderem LDPA i jednocześnie szefem państwa został Hafizullah Amin. Na jego polecenie zabito 14 września 1979 r. Nur Muhammada Tarakiego. Wojska afgańskie nie były w stanie przywrócić porządku w kraju. Sytuacja stała się na tyle groźna, że w dowództwie armii ZSRR zapadła decyzja o inwazji na Afganistan. Instrukcje zostały wydane już 12 grudnia 1979 r.

W nocy z 24 na 25 grudnia oddziały wojsk powietrznodesantowych opanowały strategiczne lotniska w Kabulu i Bagramie. Dzień później dwie dywizje 40. Armii (specjalnie utworzonej w celu inwazji), przekroczyły granice radziecko-afgańską i skierowały się w stronę Kabulu oraz Kandaharu. Natomiast 27 grudnia oddział jednostki Alfa przeprowadził operację "Sztorm-333": zabicia przebywającego w pałacu prezydenckim Hafizullaha Amina. Na jego miejsce Moskwa obsadziła Babraka Karmala - wieloletniego agenta KGB.

Długa i bezsensowna wojna

Przez pierwsze trzy lata konfliktu siły radzieckie, których liczebność - według różnych źródeł - utrzymywana była jednorazowo na poziomie 120-200 tys. żołnierzy, próbowały opanować Afganistan. W trakcie całej, dziewięcioletniej wojny, nie udało im się zająć jednak więcej niż 20 proc. terytorium Afganistanu. Wojska radzieckie skoncentrowane były wzdłuż granicy z ZSRR, głównych szlaków komunikacyjnych, strategicznych miastach (Kabul, Kandahar, Herat) i na terenach, gdzie występowały złoża gazu ziemnego. To właśnie nim Afganistan płacił ZSRR za "bratnią pomoc" i militarne zaangażowanie w wewnętrznym konflikcie.

Druga faza afgańskiego konfliktu, przypadającego na lata 1982-1986, była już wojną totalną. Wojska radzieckie wykorzystywały w niej każdy możliwy arsenał z wyjątkiem broni atomowej. Z helikopterów i samolotów rozpylano toksyny, zrucano napalm, fosfor oraz miliony (szacuje się, że ok. 20 mln) min przeciwpiechotnych. Celem nalotów były najczęściej teren rolnicze, by uniemożliwić ludności lokalnej wyżywienie mudżahedinów. Mimo zaangażowania ogromnej liczby żołnierzy i sprzętu, Rosjanie (oraz dziesiątki żołnierzy afgańskich, a także pochodzących z pozostałych części ZSRR: Ukrainy, Białorusi czy Estonii), utracili inicjatywę na polu walki. W 1986 r., dzięki broni dostarczanej w zdecydowanej większości przez USA (przede wszystkim naprowadzanym na podczerwień rakietom Stinger), oraz pomocy agentów CIA, mudżahedini przeszli do ofensywy.

W trakcie ostatniej fazy konfliktu (1986-1989), to właśnie mudżahedini wyznaczali kierunek konfliktu. W 1988 r. udało im się nawet zamknąć Rosjan w środkowej części kraju, odcinając ich od granicy radzieckiej. Drogę do odwrotu utorowali sobie dopiero dzięki skutecznej kontrofensywie, w której wykorzystano m.in. rakiety Scud. Ostatnia radziecka jednostka opuściła Afganistan 15 lutego 1989 r. Bezpieczne opuszczenie kraju gwarantowały im zapisy porozumienia kończącego konflikt afgański, jakie w 1988 r. podpisali w Genewie przedstawiciele Pakistanu, Afganistanu, USA i ZSRR. Wycofanie wojsk ZSRR nie zakończył jednak wojny domowej.

Wojna afgańsko-rosyjska wyglądała tak:

Dziewięcioletni konflikt obfitował w akty barbarzyństwa i bestialstwa. Rosjanie bardzo często bombardowali, palili i mordowali całe wioski, wraz z kobietami i dziećmi. Stosowali wymyślne tortur oraz odpowiedzialność zbiorową. I tak np. 13 października 1983 r. za śmierć jednego żołnierza zamordowano 126 osób, wszystkich mieszkańców trzech wiosek. Mudżahedini natomiast mordowali dziewczynki, które uczęszczały do szkół oraz uczących je nauczycieli. Z takim samym okrucieństwem, co Rosjanie, torturowali i mordowali pojmanych jeńców. Mudżahedini, walcząc razem przeciw wojskom afgańskim i radzieckim, walczyli także między sobą - z powodu różnic plemiennych, religijnych czy politycznych.

Miliony ofiar

W takcie dziewięcioletniej wojny zginęło ok 1,5 mln Afgańczyków. 90 proc. tej liczby stanowi ludność cywilna, która życie straciła na skutek działań wojennych oraz terroru tajnej policji KHAD. Rany, przede wszystkim od min przeciwpiechotnych, odniosło nawet 4 mln osób.

Oficjalne straty po stronie ZSRR wyniosły 15.031 zabitych: 14.427 żołnierzy armii radzieckiej, 576 żołnierzy i funkcjonariuszy z formacji podległych KGB oraz 28 członków formacji MSW. Rany odniosło 53.753 żołnierzy. Do dziś nie odnaleziono 417 wojskowych. Nie oficjalne dane mówią, że zabitych może być nawet dwa razy więcej. A rannych - trzy. Natomiast nawet 415 tys. radzieckich żołnierzy mogło wrócić z Afganistanu z rozmaitymi chorobami, przede wszystkim alkoholizmem i urazami psychicznymi.

Koniec wojny, koniec ZSRR

Wojna afgańsko-rosyjska przyczyniła się upadku ZSRR, mimo że koszty interwencji były stosunkowo niskie. W skali każdego roku konfliktu wynosiły niecałe 3 proc. środków przeznaczanych na obronność. Koszt całej wojny, po stronie ZSRR, jest szacowany na około 100 mld dolarów. Co więcej, kwota ta była rekompensowana przez dostawy afgańskiego gazu ziemnego. Wojna w Afganistanie uwidoczniła słabość radzieckiej doktryny militarnej w starciu z dobrze wyszkolonymi, wyposażonymi i mobilnymi mudżahedinami. Armia ZSRR szybko zdała sobie sprawę, że prowadzenie skutecznej wojny konwencjonalnej jest w afgańskich warunkach niemożliwe. Konflikt próbowano wygrać odwołując jednostki pancerne i zastępując je mobilnymi oddziałami, przerzucanymi w teren działań helikopterami. Przegrana wojna osłabiła autorytet ZSRR na arenie międzynarodowej.

Konflikt w Afganistanie przyczynił się także do istotnych zmian w świecie islamskim. Wykształciło się w nim bowiem przekonanie, że zjednoczeni wokół religii muzułmanie, są w stanie pokonać większy, silniejszy, ale "niewierny" kraj. Ciekawe, czy przypuszczali wówczas, że za kilkanaście lat skierują broń w stronę swoich ówczesnych sojuszników - świata zachodniego, a zwłaszcza Amerykanów?

Marcin Wójcik

A co dzieje się w Afganistanie obecnie? O tym przeczytasz na blogu "Z Afganistanu.pl", reportera INTERIA.PL, Marcina Ogdowskiego.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Rosjanie | konflikt | wojsko | 1989 | wojna | Afganistan | ZSRR

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy