Zapomnijcie o Afryce. Najstarszy przodek człowieka znaleziony w… Bułgarii
Od dawna sądziliśmy, że najstarsze homininy, czyli przedstawiciele linii ewolucyjnej prowadzącej do człowieka, pojawiły się około 7 mln lat temu w Afryce. Nowe znalezisko z regionu Bałkanów może jednak całkowicie wywrócić dotychczasowe ustalenia.

Jak sugerują badacze w publikacji na łamach czasopisma "Palaeobiodiversity and Palaeoenvironments", jeden z naszych najstarszych przodków mógł żyć 7,2 mln lat temu na terenie dzisiejszej Bułgarii. Jeśli hipoteza ta się potwierdzi, oznaczałoby to, że wczesne homininy mogły wyewoluować w Eurazji, a dopiero później migrować do Afryki w odpowiedzi na zmiany klimatyczne późnego miocenu.
Klucz do zrozumienia naszej przeszłości
Wyjaśnijmy tu krótko, że homininy to grupa obejmująca wszystkie gatunki, które pojawiły się po oddzieleniu linii ludzkiej od szympansów. Nie należy mylić ich z hominidami, ponieważ termin ten odnosi się do wszystkich wymarłych i współczesnych małp człekokształtnych, w tym współczesnych ludzi i szympansów.
Dotychczas za najstarszego dwunożnego hominida uważano rodzaj Orrorin, który pojawił się około 6 mln lat temu na terenach dzisiejszej Kenii. Nowe badania sugerują jednak, że musimy bardziej cofnąć się w czasie, a wszystko przez pierwszy znaleziony element pozaczaszkowy rodzaju Graecopithecus.
Graecopithecus - brakujące ogniwo w ewolucji człowieka?
Pierwsze ślady tego prymitywnego naczelnego odkryto w Grecji w 2017 roku na podstawie uzębienia. Teraz jednak naukowcy analizują również kość udową znalezioną na stanowisku archeologicznym Azmaka (kamieniołom położony 2,5 km na północny północny wschód od miasta Chirpan w południowej Bułgarii).
Kość należała do samicy ważącej około 24 kilogramów, której najważniejszą z punktu widzenia badań cechą strukturalną była wydłużona szyjka kości udowej, która u współczesnych ludzi często jest związana z dwunożnym chodem. Prof. David Begun z University of Toronto sugeruje, że osobnik ten mógł być jednym z najstarszych znanych przodków człowieka.
Dwunożność w trakcie ewolucji - proces wieloetapowy
Badacze podkreślają, że Graecopithecus prawdopodobnie nie był jeszcze "prawdziwym dwunogiem". Analizy biomechaniczne wskazują na formę przejściową, w ramach której organizm mógł poruszać się zarówno w pozycji dwunożnej, jak i czterokończynowej. Najprawdopodobniej był to gatunek pośredni między nadrzewnym stylem życia a bardziej naziemnym sposobem przemieszczania się - naukowcy sugerują, że mógł on wyewoluować z wcześniejszych eurazjatyckich naczelnych, jak Ouranopithecus oraz Anadoluvius.
Pod koniec miocenu część regionów wschodniego Morza Śródziemnego i zachodniej Azji zaczęła pustynnieć. Zanik lasów mógł wymusić zejście przodków ludzi z drzew i rozwój dwunożności jako bardziej efektywnej formy poruszania się po otwartym terenie. Proces ewolucji dwunożności mógł więc przebiegać etapowo, a Graecopithecus reprezentuje jeden z możliwych przejściowych stadiów. Zdaniem badaczy Graecopithecus mógł zatem stanowić ewolucyjne ogniwo pomiędzy nadrzewnymi przodkami a późniejszymi homininami, jak Australopithecus, Paranthropus czy ostatecznie Homo.
Można określić go jako brakujące ogniwo










