Okazuje się, że jedna i druga książka jest... tego samego autora, a połączenie dwóch daleko odmiennych tematów było zaplanowane przez właścicieli sklepu. "Jesteśmy zdania, że jest to dosyć ciekawe zestawienie dwóch tutułów, które wpłynęło na wzrost popularności obydwu książek" - powiedziała Patty Smith, rzecznik prasowy Amazon.com, wyjaśniając decyzję firmy.
Zdaniem Amazon.com, takie zestawienie mogłoby pojawić się automatycznie, chociażby za sprawą klientów, którzy wpadają do sklepu i kupują bez zastanowienia, np. część towarów tego samego producenta, kilka książek tego samego autora.
Amazon.com najwyraźniej nie przewidział takiej możliwości, że połączenie dwóch odmiennych książek może niektóre osoby zszokować. Są jednak i tacy, którzy w zacisznym domu, z czystej ciekawości, wezmą i tę książkę o... seksie analnym. Prawdopodobnie jednak część zatwardziałych katolików nie spojrzy więcej na Robertsona w telewizji.
Odnośnik został usunięty w piątek.
(źródło: Web Express: http://www.weinfo.pl/)








