Reklama

Elon Musk kupił Twittera! Teraz zapanuje tam wolność słowa

Dziś rano świat lotem błyskawicy obiegła wiadomość, że Elon Musk, właściciel Tesli i SpaceX, może przejąć Twittera. Teraz dochodzą do nas informacje potwierdzające, że miliarder dokonał zakupu serwisu społecznościowego w cenie 54 dolary za akcję, czyli za 44 miliardy dolarów.

Dziś rano świat lotem błyskawicy obiegła wiadomość, że Elon Musk, właściciel Tesli i SpaceX, może przejąć Twittera. Teraz dochodzą do nas informacje potwierdzające, że miliarder dokonał zakupu serwisu społecznościowego w cenie 54 dolary za akcję, czyli za 44 miliardy dolarów.
Elon Musk kupił Twittera /AFP

W marcu bieżącego roku, Musk kupił nieco ponad 9 procent akcji Twittera. Tym samym stał się największym udziałowcem tej platformy społecznościowej. Szef SpaceX postanowił jednak przejąć całego Twittera. Jak stwierdził, serwis ma potencjał do stania się globalnym medium, w którym panuje całkowita wolność słowa. To idea wielu ludzi.

Jak zapowiedział, tak i uczynił. 14 kwietnia złożył ofertę przejęcia firmy. Pojawiły się pogłoski o wrogim przejęciu, ale ostatecznie nic takiego nie miało miejsca. Elon Musk tłumaczył swoją ofertę "chęcią ochrony wolności słowa i demokracji" i odblokowania wielkiego potencjału platformy.

Reklama

— Zainwestowałem w Twittera, ponieważ wierzę, że może on stać się platformą wolności słowa, a uważam, że wolność słowa jest społecznym imperatywem dla funkcjonującej demokracji — powiedział Elon Musk.

W zeszłym tygodniu miliarder ujawnił, że na kupno Twittera przeznaczył 46,5 miliarda dolarów. Negocjacje z zarządem trwały dziś od samego rana. Teraz już wiemy, że marzenie Elona Muska właśnie się spełniło. Zarząd zgodził się sprzedać mu Twittera, największą na świecie platformę do mikroblogowania.

W najbliższych dniach możemy oczekiwać przedstawienia przez szefa SpaceX dokładnego planu wielkich zmian w Twitterze, czyli w medium, które ma stać się (według Muska) pionierem globalnej sieci w poszanowaniu praw człowieka i wolności słowa.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Elon Musk | Twitter | wolność słowa | internet

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy