W USA były problemy z połączeniem się m.in. z witrynami Federalnej Komisji Handlu, Secret Service i Departamentu Skarbu, w Korei Południowej zaatakowano m.in. witrynę prezydenta czy Ministerstwa Obrony.
Z nieoficjalnych danych wywiadu wynika, że do ataku użyto 12 000 zainfekowanych komputerów w Korei Południowej oraz 8000 w innych częściach globu.
Mariusz Błoński








