W ten sposób, nawet gdy zmażemy zaśmiecającą naszą skrzynkę informację - narazimy się znajomym, bowiem (sami o tym nie wiedząc) staniemy się rozyłaczem tych śmieci. Najpopularniejszym z tych programów jest koń trojański o nazwie "Proxy-Guru" oferujący rzekomo przyspieszenie pobierania informacji z internetu. Wiele osób daje się na to złapać. W efekcie - stają się rozsyłaczami spamu. Twórcy tego oprogramowania wykorzystują lukę prawną, mówiącą, że tworzenie i rozsyłanie wirusów może być karane, jednak rozsylanie e-maili nie niszczących danych - już nie.








