Reklama

Terroryści milczą

Służby federalne skarżą się na to, że bin Laden NIE używa zaawansowanej technologii. Przez kilkadziesiąt godzin po zamachu na USA wywiad namierzał domniemanego sprawcę śledząc sygnały z jego telefonu komórkowego, a jego organizację poprzez e-maile.

Służby federalne skarżą się na to, że bin Laden NIE używa zaawansowanej technologii. Przez kilkadziesiąt godzin po zamachu na USA wywiad namierzał domniemanego sprawcę śledząc sygnały z jego telefonu komórkowego, a jego organizację poprzez e-maile.

Teraz nastąpiła cisza w eterze: bin Laden porozumiewa się ze współpracownikami za pośrednictwem ludzkich posłańców, pochodzących zapewne spośród jego rodziny i najbliższego otoczenia ? a takie rozmowy są praktycznie nie do wykrycia. "To nie niska technologia ? skarżą się przedstawiciele służb wywiadowczych ? to brak technologii." Komentatorzy zastanawiają się zaś jak to możliwe, że najpotężniejszy wywiad świata stał się bezradny, bo terrorysta wyłączył komórkę.

Źródło informacji: ENTER Infoserwis

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy