Reklama

Uciekajcie stamtąd! – Neil Young z mocnym przekazem do pracowników Spotify

Neil Young poprosił o usunięcie swojej muzyki z platformy Spotify. Można by pomyśleć, że to koniec sagi, lecz muzyk nie zamierza odpuścić. Uznany rockman swoją najnowszą wypowiedzią dolewa oliwy do ognia.

Jakiś czas temu informowaliśmy o tym, że Neil Young postawił ultimatum władzom aplikacji Spotify. Muzyk zażądał, by platforma muzyczna skończyła z sianiem dezinformacji na temat szczepień przeciwko COVID-19. Władze Spotify wyraziły poparcie dla wolności tworzenia treści przez artystów, co poskutkowało tym, że Neil Young usunął swoją muzykę z aplikacji.

W ślad Rockmana poszli również inni twórcy, w tym Brené Brown i Joni Mitchel. Swoje zaniepokojenie sytuacją, w której znalazła się platforma wyrazili również książę Harry i Meghan Markle. Naukowcy także postanowili interweniować w sprawie i wystosowali otwarty list do władz platformy muzycznej o rozpoczęcie walki z dezinformacją.

Reklama

W całej sytuacji chodzi głównie o słuchowisko Joe Rogana, popularnego komentatora sportowego i gospodarza talk show "Joe Rogan Experience". Twórca często zaprasza do swojego programu osoby o kontrowersyjnych poglądach. Pojawili się u niego goście siejący dezinformacje na temat szczepionek przeciw COVID-19.

Joe Rogan cieszy się specjalnymi względami na platformie Spotify. Nic dziwnego, w końcu jego program ukazuje się ekskluzywnie w aplikacji w ramach wielomilionowego kontraktu. Ostatnio w sieci pojawiła się kompilacja wypowiedzi komentatora, w których używał tzw. "N-word" - obraźliwego słowa w stosunku do osób czarnoskórych. Rogan przeprosił za swoje zachowanie i zgodził się, że było to niestosowne. Znalazł też poparcie w osobie Daniela Eka, CEO Spotify, który zapewnił, że uciszanie Joe Rogana nie jest rozwiązaniem sytuacji.

Wydawać by się mogło, że usunięcie muzyki Neila Younga zakończy sagę kontrowersji związanych z artystą. Ten jednak nie daje za wygraną i w mocnych słowach zwraca się do pracowników Spotify. W liście otwartym zwraca uwagę na to, że nie jest problemem Joe Rogan, lecz sam Daniel Ek, pociągający za sznurki. Muzyk zarzuca CEO Spotify to, że dla niego nie liczy się sztuka ani kreatywność, lecz liczby. Neil Young zwrócił się również do pracowników Spotify przekonując, by poszli w jego ślady i zerwali jakikolwiek kontakt z platformą.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy