Balon zaczepił o wieżę komórkową. Zobacz dramatyczną akcję ratunkową
W północnej części teksańskiego Hrabstwa Gregg doszło niedawno do bardzo niebezpiecznego incydentu. Balon na gorące powietrze uderzył w wieżę telefonii komórkowej i zawisł na wysokości ok. 280 metrów nad ziemią. Na pokładzie znajdowały się dwie osoby, które potrzebowały pilnej pomocy służb ratunkowych.

Jak poinformowała straż pożarna Longview Fire Department w swoim wpisie na Facebooku, akcja ratunkowa rozpoczęła się około 8:50 rano, kilka minut po przybyciu jednostek na miejsce zdarzenia. W operacji wzięło udział czternastu ratowników, zarówno dyżurujących, jak i ochotników, działających w skoordynowany sposób pod dowództwem Longview Fire Department.
Strażacy ratują życie
Dlaczego aż tylu? Bo to już ratownictwo wysokościowe, wymagające precyzji, koordynacji i odporności fizycznej. Wspinaczka na wysokość 300 metrów w górę z mnóstwem ciężkiego sprzętu, a następnie powrót na dół i powtórka, to sytuacja mocno obciążająca fizycznie, zwłaszcza że - ze względu na ekstremalną wysokość i złożoność sytuacji - użyto wielu systemów linowych.
To było jak Super Bowl ratownictwa linowego - operacja ekstremalnie trudna pod względem technicznym i fizycznym. Kosz mocno kołysał się na wietrze, ale pasażerowie zachowywali spokój i współpracowali z ratownikami
W nagrodę… pizza!
Ratownicy dotarli do pasażerów balonu około godziny 10:00 i natychmiast rozpoczęli akcję zabezpieczania kosza balonu na wieży. Następnie przy pomocy lin wyciągnęli z niego pasażerów - już samo patrzenie na tę akcję przyprawia o dreszcze, a co dopiero wychodzenie z kosza na takiej wysokości i schodzenie na dół! Na szczęście nikomu nic się nie stało, a akcja zakończyła się pełnym sukcesem.
Przyciągnęła też uwagę lokalnej społeczności - mieszkańcy ustawili sobie krzesła i obserwowali przebieg wydarzeń z bezpiecznej odległości. Po zakończeniu operacji lokalna firma Tower King II rozpoczęła demontaż resztek balonu i kosza, a strażacy zostali uhonorowani przez lokalną restaurację Pietro's Longview, która nakarmiła ich pizzą w ramach uznania za poświęcenie i profesjonalizm.
Nie oczekiwaliśmy takich gestów, ale zawsze je doceniamy. Wasze wsparcie znaczy wszystko po dniu takim jak ten










