Reklama

Dashuhua: Niezwykła chińska tradycja

Z okazji Chińskiego Nowego Roku kilku kowali pochodzących z Państwa Środka wykonuje niezwykłą, mającą ponad 500 lat tradycję zwaną „Dashuhua”. Polega ona na rozrzucaniu roztopionego żelaza i tworzeniu w ten sposób spektakularnych wzorów. Swego czasu była to po prostu tańsza alternatywa dla fajerwerków.

W północno-wschodnich Chinach, niedaleko Pekinu, znajduje się niewielka miejscowość Nuanquan, w której od ponad 500 lat lokalni kowale regularnie odgrywają niesamowity spektakl zwany "Dashuhua". Wyjątkowa tradycja jest między innymi elementem świętowania Chińskiego Nowego Roku.

Właśnie w tym dniu do miasta przybywa najwięcej turystów, aby zobaczyć spektakularne widowisko. Cała sztuka polega na rozrzucaniu roztopionego żelaza za pomocą specjalnej łyżki na zimną ścianę. Aby było to możliwe metal musi osiągnąć temperaturę wynoszącą co najmniej 1538 stopni Celsjusza.

Reklama

Co ciekawe, Dashuhua początkowo stanowiła tańszą alternatywą dla fajerwerków. Pół tysiąclecia temu na sztuczne ognia stać było wyłącznie osoby bogate, więc kowale z Nuanquan chcieli znaleźć sposób świętowania dostępny również dla biednych. Tak właśnie powstała niezwykła tradycja.

Wkrótce rzemieślnicy włączyli do swojego repertuaru także inne metale, dzięki czemu potrafią oni osiągać różne kolory iskier. Może się wydawać, że taki deszcz ognia stanowi duże zagrożenie dla ludzi i... z pewnością tak jest, jednak do dzisiaj nie odnotowano żadnego przypadku poważniejszych poparzeń w trakcie omawianych wydarzeń.

Sama nazwa "Dashuhua" oznacza dosłownie "tworzenie kwiatów drzewa". Kiedy kowale rzucają płynnym żelazem powstaje kształt przypominający koronę drzewa, natomiast spadające iskry dodają jej wspomnianych kwiatów.

Obecnie tradycję kultywuje zaledwie kilka osób, przez co niektórzy twierdzą, że jej przyszłość jest niepewna, jednak z drugiej strony ten rodzaj sztuki zdobywa coraz większą popularność, dzięki czemu więcej ludzi może się zainteresować jej uprawianiem. Jakakolwiek przyszłość by nie nastała, jedno trzeba przyznać - wygląda to po prostu wspaniale.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy