Reklama

​Sprawdzamy Oral-B iO9 - czy warto kupić szczoteczkę elektryczną za ponad 1000 zł? (test)

Oral-B iO9 to najbardziej inteligentna szczoteczka do zębów na rynku - przynajmniej tak reklamuje ją producent. Czy w tych zapewnieniach jest ziarno prawdy? Wzięliśmy na warsztat pierwszego przedstawiciela nowego typu urządzeń do higieny jamy ustnej - szczoteczkę magnetyczną.

Na rynku mamy kilka różnych typów szczoteczek do zębów. Manualne znamy od 1780 r., elektryczne i soniczne to dzieci XXI wieku. Teraz do tego zacnego grona dołącza kolejny typ - szczoteczka magnetyczna. Czym się różni od szczoteczki sonicznej? Dlaczego kosztuje tyle, co 100 zwykłych szczoteczek manualnych? Tego dowiecie się w naszym teście szczoteczki Oral-B iO9.

Szczoteczka magnetyczna - co to za technologia?

Kiedyś nie było wyboru. Przez ponad 100 lat ludzkość zęby szczotkowała w sposób manualny - dokładnymi, okrężnymi i wymiatającymi ruchami, poświęcając przynajmniej 30 sekund na każdą ćwiartkę szczęki. W 1939 r. powstał koncept szczoteczki elektrycznej Broxident, która zabieg higienizacji znacznie uproszczała, bo ruchy główki szczoteczki były wykonywane przez wbudowany mikrosilnik. Na komercjalizację tej techniki trzeba było poczekać jednak kolejne 50 lat, a udoskonalenia (jak bezprzewodowa ładowarka General Electric w 1961 r. czy obrotowa końcówka Interplak w 1987 r.) były dodawane stopniowo. W latach 90. zaczęły pojawiać się kolejne modyfikacje szczoteczek elektrycznych - soniczna i ultradźwiękowa, które zagościły w naszych domach. Ewolucja jednak się nie zatrzymuje, i oto w 2021 r. na rynku pojawiła się szczoteczka magnetyczna Oral-B. Co to za technologia? Czy faktycznie jest rewolucyjna?

Reklama

Firma Oral-B reklamuje swoją technologię jako przełomową i nie jest to tylko slang marketingowy. W serii iO (poza testowanym modelem iO9, mamy jeszcze iO7 i iO8) zastosowano szereg rozwiązań, które pojawiły się wśród szczoteczek elektrycznych po raz pierwszy. Sercem urządzenia jest liniowy, beztarciowy napęd magnetyczny - jego szczególną cechą jest brak obrotowych elementów i generowanie ruchu posuwistego zamiast wirowego (jak w szczoteczkach sonicznych). Dodatkowe wibracje są przenoszone nie na rączkę, a na główkę szczoteczki. Efekt? Szczotkowanie jest nawet sześć razy dokładniejsze niż podczas korzystania z urządzeń konkurencji (według zapewnień producenta).

Sama technologia magnetyczna jest chroniona ponad 250 patentami. Warto dodać, że silnik jest bezpośrednio połączony z główką szczoteczki, dzięki czemu wytwarzana prędkość ruchów oscylacyjno-rotacyjnych wspieranych mikrowibracjami jest bardziej spektakularna niż w przypadku szczoteczek sonicznych. Co więcej, używając szczoteczki nie musimy wykonywać nią żadnych dodatkowych ruchów - wystarczy przesuwać między kolejnymi ćwiartkami szczęki.

Świetnie wykonana i dopasowana

Na pierwszy rzut oka, Oral-B iO9 wygląda jak "kolejna" nowoczesna szczoteczka elektryczna. Jest smukła i opływowa; wygodnie leży w dłoni. Spasowanie materiałów jest wzorowe - nie ma się czego przyczepić. W zestawie iO9 (najwyższy model serii znajdziemy także ładowarkę magnetyczną, kompaktowe etui podróżne Power2Go i osobne na etui na końcówki. Kupując szczoteczkę, dostajemy wszystko to, co niezbędne do codziennego funkcjonowania.

Pierwsze uruchomienie szczoteczki będzie od nas wymagać krótkiej konfiguracji - wybieramy język, kolor pierścienia (o nim więcej dalej) i tryb, jakim zamierzamy umyć zęby. Całość jest prosta i przejrzysta. Ważnym elementem szczoteczki jest ekran OLED, który wyświetla najważniejsze komunikaty w czytelny sposób. Jest na nim także wyświetlany czas szczotkowania, a po jego zakończeniu - uśmiechnięta lub smutna buźka wskażą, czy przeszliśmy przez niego dokładnie.

Oral-B iO9 ma 7 trybów szczotkowania: codzienny, delikatny, bardzo delikatny, wybielający, intensywny, pielęgnacji dziąseł i czyszczenia języka. 

Szczoteczka Oral-B nie jest głośna - powiedziałbym wręcz, że jest cichsza od szczoteczek sonicznych konkurencji, nie wspominając już o klasycznych szczoteczka elektrycznych. Producent zapewnia, że w pełni naładowany akumulator pozwoli na dwuminutowe szczotkowanie dwa razy dziennie przez 14 dni. Testy wykazały, że czas ten jest zgodny z prawdą +/- 1 dzień.

Czas potrzebny do pełnego naładowania szczoteczki to ok. 3 godziny. Nie trzeba zostawiać jej podłączonej do gniazdka na noc, jak w przypadku wielu innych tańszych rozwiązań.

Najbardziej inteligentna szczoteczka na rynku

Szczoteczkę Oral-B iO9 warto połączyć z dedykowaną aplikacją (dostępną na Androida i iOS), choć jeżeli ktoś by się uparł, to można sobie poradzić i bez niej. 

Aplikacja jest prosta i przejrzysta, pozwala na monitorowanie zębów 3D podczas szczotkowania. Dzięki funkcji wykrywania położenia bazującej na sztucznej inteligencji, nie pominiemy żadnego zakamarka jamy ustnej. W aplikacji na żywo widzimy, w jakim stopniu nasze zęby są już umyte.

Świecący pierścień przy łączeniu trzonka z końcówką nie tylko pełni rolę estetyczną. Inteligentny czujnik nacisku prowadzi użytkownika do optymalnego nacisku czyszczenia. Czujnik ostrzega za pomocą czerwonej lampki, gdy siła nacisku jest zbyt duża i świeci się na zielono, kiedy użytkownicy stosują optymalny nacisk podczas czyszczenia. Szczoteczka informuje także o zbyt małej sile nacisku, sygnalizując to kolorem, który można wybrać z poziomu aplikacji.

Szczoteczka ma także wbudowany timer dostarczający spersonalizowanych wskazówek dla użytkowników o tym, jak osiągnąć najlepszy poziom czystości. Timer śledzi czas trwania każdej sesji szczotkowania, dzięki czemu użytkownicy wiedzą, kiedy szczotkowali zęby przez zalecane przez dentystów 2 minuty. 

Wnioski po miesiącu użytkowania

Jak sprawuje się Oral-B iO9 w dłuższej perspektywie? To zdecydowanie najbardziej zaawansowana technologicznie szczoteczka elektryczna na rynku, a technologia magnetyczna opatentowana przez Oral-B potrafi niejednokrotnie zaskoczyć. Po każdej 2-minutowej sesji szczotkowania przy użyciu iO9 czułem się świeżo, jak po wyjściu od dentysty.

Poszczególne tryby działają znakomicie - gdy w trybie codziennym pojawiła się krew i komunikat "czy twoje dziąsła krwawiły", szczoteczka zasugerowała wybranie innego trybu. Z kolei tryb wybielania połączony z odpowiednią pastą daje naprawdę niesamowite rezultaty.

Szczoteczka Oral-B iO9 to produkt tylko dla świadomych użytkowników, a na pewno takich, którzy chcą dbać o uśmiech i stan uzębienia. Jeżeli będziemy używać szczoteczki zgodnie z zaleceniami i wymieniać końcówki co 3 miesiące, docenimy to w dłuższej perspektywie.

Mimo iż szczoteczka Oral-B iO9 do najtańszych nie należy (za jej cenę kupimy ponad 100 standardowych szczoteczek manualnych), to jest doskonałą inwestycją. Odliczając koszty wybielania zębów u stomatologa i przynajmniej kilka ubytków mniej, może się okazać, że iO9 jest najlepszą inwestycją w higienę jamy ustnej dla wielu z nas.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL