Zrobił to! Pierwsze w historii lądowanie na ruchomym pociągu
Dario Costa, włoski pilot i zawodnik Red Bulla, dokonał czegoś, co jeszcze nigdy nie miało miejsca - wylądował na pędzącym pociągu towarowym, a następnie natychmiast oderwał się w pionowym wznoszeniu z tego samego wagonu.

Manewr, nazwany przez samego pilota "Train Landing", został wykonany na samolocie akrobacyjnym Zivko Edge 540 z silnikiem o mocy 400 koni mechanicznych i rozpiętości skrzydeł 7,5 metra. Poza drobnymi modyfikacjami pozwalającymi na stabilny lot przy niższej prędkości, samolot nie był przerabiany.
Dario Costa podchodził do pociągu jadącego 120 km/h prostym odcinkiem toru w Afyonkarahisar w Turcji. Na około 200 metrów przed celem, powierzchnia lądowania zniknęła z jego pola widzenia z powodu kąta podejścia, zmuszając pilota niemal do lotu na ślepo.
Najtrudniejsze było lądowanie na bardzo małym, ruchomym "pasie startowym" praktycznie na ślepo, polegając wyłącznie na umyśle i umiejętnościach pilotażowych
Precyzja na granicy ryzyka
Po zredukowaniu prędkości do minimum, pilot delikatnie opuszczał maszynę na wąski dach wagonu. Jak sam przyznał, niestabilny przepływ powietrza nad pociągiem i turbulencje sprawiały, że każda sekunda wymagała precyzyjnych mikrokorekt, by nie stracić kontroli nad samolotem.
Dzięki intensywnym treningom w Red Bull Athlete Performance Center w Thalgau, Costa miał wypracowane stosowne odruchy i zdolność szybkiego podejmowania decyzji, niezbędne do tego ekstremalnego wyzwania. Po kilku dramatycznych sekundach samolot lekko dotknął dachu wagonu, po czym natychmiast wykonał pionowe wznoszenie, kończąc pierwszą w historii sekwencję tego typu.
Costa nie jest zresztą nowicjuszem w ekstremalnym lataniu, bo w 2021 roku przeleciał samolotem przez tunel o długości 1730 metrów. Jak sam jednak przyznaje, tym razem wyzwanie było jeszcze większe - ba, wprost nazwał Train Landing jednym z najbardziej wymagających projektów w karierze.
Mimo trudności to była niesamowita przygoda. Po raz pierwszy samolot wchodzi w interakcję z ruchomym pociągiem, łącząc najstarszy środek transportu mechanicznego z nowoczesnym lotnictwem. To wymagało precyzji, pracy zespołowej i zaufania i jestem dumny, że wszystko udało się wykonać zgodnie z planem










