Chce być nieśmiertelny. Grzyby już jadł, dziś przyjmie najsilniejszy enteogen
Bryan Johnson to najsłynniejszy człowiek, które chce być nieśmiertelny. Milioner poddaje się dziesiątkom kuracji mających mu zapewnić długowieczność. Ostatnio, zachęcony odkryciami naukowymi, przeprowadził na sobie serię eksperymentów z magicznymi grzybami. Teraz idzie o krok dalej. Już dziś wieczorem (22 marca) przyjmie najsilniejszy na świecie enteogen - identyczny z tym z wydzieliny ropuchy Bufo alvarius. Swoje doświadczenie psychodeliczne będzie transmitował na żywo. Jaki jest cel tego eksperymentu?

Najpierw grzyby, teraz ropucha. Bryan Johnson znów eksperymentuje
Bryan Johnson to prawdopodobnie najciekawsza postać ze społeczności longevity, czyli osób pragnących maksymalnie wydłużyć swoje życie. Milioner rzucił pracę w korporacji i na pełen etat zajął się kuracjami mającymi zapewnić mu długowieczność. Właściwie wypełniają one całe jego życie. Każdy jego dzień jest wypełniony kuracjami, przyjmowaniem suplementów, odpowiednią wegańską dietą, ćwiczeniami fizycznymi. Każdy aspekt jest doskonale przemyślany i zoptymalizowany. I to przyniosło efekty. Niegdyś zagubiony i z depresją, dzięki nowemu lifestyle'owi odzyskał zdrowie i radość życia. Uchodzi też za najzdrowszego człowieka na świecie. Wskazują na to setki biomarkerów, które są w idealnych przedziałach. Co więcej, biologiczny wiek jego narządów jest o wiele niższy, niż wskazuje metryka. 48-latek młodnieje w oczach.
Postępowanie milionera budzi kontrowersje. Z jednej strony oczywiście "walczy o długowieczność", ale zdaniem krytyków tak naprawdę prowadzi biznes, sprzedając za miliony swoją rutynę innym bogaczom, którzy chcą żyć długo. Rozgłos tylko nakręca sprzedaż promowanych przez niego suplementów.
Najróżniejsze, często też kontrowersyjne terapie, którym poddaje się Johnson, można było zobaczyć w dokumencie Don't Die: The Man Who Wants to Live Forever z 2025 roku (dostępny na Netflixie). W ostatnich miesiącach szczególnie zainteresowały go psychodeliki. Zaczął od grzybów psylocybinowych, których działanie odmładzające zostało w zeszłym roku udowodnione naukowo, o czym informowaliśmy w GeekWeeku. Badanie dotyczyło ludzkich komórek w warunkach in vitro i organizmów myszy.
Milioner odbył kilka takich sesji, podczas których w czasie rzeczywistym skanował swój mózg, a także udostępniał wyniki badań przed i po. O tym eksperymencie pisaliśmy wcześniej w Interia GeekWeek. Miał on na celu nie tylko przyniesienie korzyści Johnsonowi, ale również zainspirowanie świata nauki do przeprowadzenia badań klinicznych na ludziach na większą skalę. Teraz czas na dalszy krok.
O ile same magiczne grzybki mają dowiedzione naukowo działanie wydłużające życie i "defragmentują mózg", pomagając pacjentom z depresją i lękami, o tyle istnieją jeszcze silniejsze enteogeny. Tym razem jednak nie chodzi o LSD ani DMT, choć molekuła ta jest z nimi spokrewniona. Również zalicza się do rodziny tryptamin oraz promuje neurogenezę (tworzenie nowych neuronów) i neuroplastyczność (zdolność mózgu do adaptacji i reorganizacji). Bryan Johnson rzuca się na naprawdę głęboką wodę.
Już dzisiaj (22 marca) przyjmie on najpotężniejszy psychodelik na świecie - 5-MeO-DMT. Jest on pozyskiwany z wydzieliny ropuchy Bufo alvarius (nieraz błędnie nazywanej jadem żaby), która żyje w Meksyku i na południu Stanów Zjednoczonych. Johnson jest jednak weganinem i przyjmie jego syntetyczną wersję. Co ma na celu ten eksperyment?
Najsilniejszy enteogen świata zbliży milionera do nieśmiertelności?
"Bufo" to nie przelewki. Substancja uznawana jest za najsilniejszy enteogen na świecie, a jego zażycie (najczęściej w formie waporyzowanej wydzieliny ropuchy Bufo alvarius, obecnie nazywanej Incilius alvarius, bądź syntetycznego odpowiednika) praktycznie każdego użytkownika natychmiast zwala z nóg i przenosi do innego wymiaru świadomości. Z relacji wielu pacjentów wynika, że było to najmocniejsze doświadczenie w ich życiu. Sesja trwa najczęściej kilka minut, podczas których użytkownik traci poczucie czasu i doświadcza wszechogarniających wizji wewnętrznych - często o randze kosmicznej, eschatologicznej czy wręcz boskiej - stąd określenie "enteogen".
Choć oczywiście nie jest to panaceum i nie wszyscy "szamani" podający specyfik są uczciwi, to wiele wskazuje na to, że może on pomagać wielu osobom zmagającym się z depresją, zaburzeniami lękowymi czy nieprzepracowanymi schematami co najmniej tak samo dobrze, jak wspomniane grzyby. Efekt terapeutyczny bywa porównywany z latami klasycznej terapii, skondensowanymi w kilku lub kilkunastominutowej sesji. Trzeba jednak podkreślić, że substancja nie jest w Polsce legalna i nie zachęcamy do jej przyjmowania.
Środek ten jest jednak legalny w Meksyku. I możliwe, że tam właśnie uda się Bryan Johnson, aby ją przyjąć. Ceremonia odbędzie się dzisiaj (22 marca) o godzinie 12:30 PM PST (21:30 czasu polskiego) i będzie transmitowana na żywo. Czego spodziewa się "człowiek, który chce być nieśmiertelny"?
"Jutro przyjmuję najpotężniejszy na świecie enteogen. Unicestwia on ego i umożliwia [wyłonienie się] czystej świadomości w pełnym spektrum. Wyobrażam sobie, że takie poczucie daje właśnie osobliwość. To eksperyment związany z długowiecznością plus eksplorowanie przyszłości rzeczywistości głęboko splatającej człowieka + AI" - napisał na platformie X.
Wygląda na to, że milioner zamierza nie tylko standardowo rejestrować swoje biomarkery i badać potencjał substancji w kontekście długowieczności, ale także wykorzystać rozszerzony stan świadomości do własnej medytacji nad przyszłością ludzkości i jej powiązaniem ze sztuczną inteligencją. Doświadczenie psychodeliczne może zapewnić Johnsonowi ciekawe wglądy, którymi z pewnością podzieli się ze światem. Jesteśmy ciekawi, do jakich wniosków dojdzie i czy syntetyczna "żabia medycyna" faktycznie zbliży go do nieśmiertelności.




![Wstyd nie znać tych faktów o naszej historii. 6/10 to dobry wynik [QUIZ]](https://i.iplsc.com/000MJN1BW51N740M-C401.webp)




