Reklama

Czy można już mówić o nowej ścieżce ewolucji człowieka? Sensacyjne odkrycie

Ewolucja człowieka zazwyczaj kojarzy nam się z przemianą małp człekokształtnych do Homo sapiens. Jednakże nasz gatunek zmienia się także w czasach współczesnych. Co takiego odkryli naukowcy?

W artykule naukowym opublikowanym w prestiżowym czasopiśmie Nature naukowcy University of Cambridge i Queen Mary University of London wykazali, że w jednym na 4000 urodzeń część kodu genetycznego z naszych mitochondriów "wprowadza się" do naszego DNA. Jak sądzą badacze, ujawnia to nowy wgląd w ewolucję ludzi. Badania pokazują, że mitochondrialne DNA pojawia się także w niektórych DNA raka, co z kolei może sugerować, że działa ono jak "plaster", który próbuje naprawić uszkodzenie naszego kodu genetycznego.

Reklama

Mitochondria znajdują się w naszych komórkach i działają jak baterie/elektrownie, dostarczając energię. Każde mitochondrium ma swoje własne DNA (mitochondrialne DNA), które różni się od reszty ludzkiego genomu, czyli nDNA.

Nowa ewolucja człowieka?

Według starszych badań mitochondrialne DNA jest przekazywane dzięki linii matczynej - dziedziczymy je po naszych matkach. Z kolei nowsze badania z 2018 roku sugerują, że niektóre mitochondrialne DNA zostały przekazane dzięki linii ojcowskiej. Dalsze badania z 2020 roku mówią, że u niektórych dzieci pojawiły się mitochondrialne "wstawki" DNA w nDNA (DNA jądra komórkowego), które nie były obecne w DNA ich rodziców. Nowe badania opublikowane w Nature rozszerzają tę analizę na ponad 66 000 osób.

Naukowiec dodaje: - Uważano, że to wszystko wydarzyło się bardzo dawno temu, głównie, zanim jeszcze ukształtowaliśmy się jako gatunek, ale odkryliśmy, że to nieprawda. Widzimy, jak to się dzieje, teraz gdy fragmenty naszego mitochondrialnego kodu genetycznego przenoszą się do genomu jądrowego w mierzalny sposób.

Zespół badawczy szacuje, że mitochondrialne DNA przenosi się do DNA jądra komórkowego w około jednym na 4000 urodzeń. Jeżeli taka osoba będzie miała dzieci, przekaże te wstawki dalej. Naukowcy dodają, że zazwyczaj takie wkładki nie mają żadnego znaczącego wpływu na daną osobę. Jak mówi prof. Chinnery: - Zwykle są one wprowadzane do przestrzeni niekodującej lub wyciszane przez metylację po wprowadzeniu, aby zapobiec ich wpływowi na funkcje komórki/genu.

Jednakże: - Jeśli (mitochondrialne wstawki DNA-red.) zakłócają geny, mogą wówczas powodować raka lub rzadkie choroby genetyczne. [...] Nasz kod genetyczny jądra komórkowego łamie się i jest naprawiany przez cały czas. Mitochondrialne DNA wydaje się działać prawie jak przyklejony plaster, aby pomóc jądrowemu DNA w naprawie. Czasami to działa, ale w rzadkich przypadkach może pogorszyć sytuację, a nawet wywołać rozwój nowotworów.

Naukowcy szukali także dowodów na to, czy cała sytuacja może zdarzyć się odwrotnie - mitochondrialne DNA absorbuje części naszego DNA jądra komórkowego, jednakże niczego takiego nie znaleziono. Nie wiadomo na razie, w jaki sposób wstawki mitochondrialnego DNA przedostają się do DNA jądra komórkowego. Nowe badania oznaczają kolejny moment w naszym zrozumieniu ewolucji i chorób człowieka.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy