Reklama

Huragany z Ameryki mogą docierać do Europy i powodować zniszczenia. Wiadomo, dlaczego przybierają na sile

W ostatnim czasie głośno jest o huraganie Fiona, który spowodował ogromne zniszczenia. Rzadko słyszy się jednak, że te ekstremalne zjawiska mogą docierać aż do Europy. Skąd mają tyle energii? Już wiadomo.


  • Huragany kojarzymy często ze zniszczeniami w Ameryce Północnej.
  • Huragany mogą docierać również do Europy.
  • Do tej pory nie do końca było wiadomo, dlaczego jedne huragany docierają do starego kontynentu, podczas gdy inne nie.

Dlaczego huragany docierają do Europy?

Aby wyjaśnić tę zagadkę, naukowcy postanowili przeanalizować 180 dawnych huraganów z ostatnich 40 lat. Ich uwagę zwróciła zależność pomiędzy siłą huraganu a możliwością dotarcia. Te o większej sile dwukrotnie częściej docierały do Europy. Ale to nie wszystko. Jeśli cyklon na swojej trasie zahaczy o trasę prądów strumieniowych (ang. jet streams), może ponownie się nasilić i przemieszczać jeszcze dalej na wschód.

Reklama

Badanie przeprowadzone przez naukowców z University of Reading i National Center for Atmospheric Science pomoże zrozumieć mechanizmy działające a atmosferze. To ważne, ponieważ naukowcy podkreślają, że wzrost temperatury atmosfery może doprowadzić do podgrzania wód oceanu, a tym samym dostarczyć energii do rozwoju silniejszych huraganów.

Jak często dawne stare huragany docierają do Europy?

Cyklony są zjawiskiem znanym w Europie. Każdego roku docierają do naszego kontynentu około dwa stare huragany. Ma to miejsce zwykle w okresie sierpień - listopad. Przynoszą wyjątkowo silne wiatry i ulewne deszcze. Niektóre wyjątkowo silne burze to w rzeczywistości właśnie byłe huragany. Np. podczas przejścia dawnego huraganu Ophelia w 2017 r. prędkość wiatru dochodziła do 185 km/h, w Irlandii zginęły wówczas 3 osoby. Były huragan Katia w 2011 r. spowodował w Szkocji szkody materialne o wartości 100 mln funtów.

Jaka jest różnica między huraganem a cyklonem tropikalnym?

Huragany i cyklony tropikalne to w rzeczywistości to samo zjawisko. Różnica polega przede wszystkim na miejscu występowania. Inaczej mówiąc, cyklony te mają swoje regionalne nazwy. Huragan jest nazwą stosowaną najczęściej dla zjawisk uderzających w wybrzeża Ameryki, tajfun - dla  wschodnich wybrzeży Azji (Chiny, Filipiny, Japonia), a cyklon - dla Oceanu Indyjskiego. W Australii noszą one nazwę willy-willy, a dla Europy stosuje się nazwę Orkan. W literaturze anglojęzycznej często dla Europy stosowana jest nazwa cyklon.

Przeczytaj także:

Przejmujący film z oka Fiony, huraganu który przeraża swoją siłą!

Ręka Boga nad Polską. To zapowiedź apokalipsy czy może zwykłe zjawisko atmosferyczne?

Uderzenie pioruna, które stało się viralem. Zobacz najciekawsze nagrania i zdjęcia wyładowań atmosferycznych

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy