Reklama

Czy Rosja przeniesie produkcję wojskowych śmigłowców na Bliski Wschód?

W wyniku trwającej wojny więzi pomiędzy Ukrainą a Zachodem się zacieśniają, jednocześnie Rosja zbliżyła się do Iranu, który wysyła do Moskwy m.in. swoje drony kamikaze. Czy kolejnym krokiem będzie przeniesienie produkcji rosyjskich śmigłowców wojskowych właśnie do Iranu?

Jak donosi Bulgarianmilitary powołując się na Tasnim News, 23 stycznia w Teheranie spotkał się prezydent Republiki Iranu Ebrahim Raisi, przewodniczący irańskiego parlamentu Bagher Ghalibaf i przewodniczący rosyjskiej Dumy Wiaczesław Wołodin. Celem spotkania miało być "przygotowanie gruntu" pod współpracę wojskową.

Według informacji podawanych przez irańskie media Moskwa jest gotowa produkować swoje śmigłowce szturmowe wspólnie z Iranem — miałyby to być śmigłowe Mi-28 oraz Ka-52 Alligator. Jednocześnie media z Bliskiego Wschodu piszą: "Śmigłowce Mi-28 oraz Ka-52 Alligator są odpowiednimi opcjami dla sił lądowych i morskich Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej".

Reklama

Teheran wysyła Moskwie swoje rakiety oraz drony kamikaze, w zamian Rosja dostarczyła na Bliski Wschód myśliwce Su-35. Jednakże nie ma oficjalnej informacji, która potwierdzałaby przeniesienie części produkcji rosyjskich śmigłowców do Iranu.

Dlaczego Rosja chciałaby przenieść produkcje swoich wojskowych śmigłowców na Bliski Wschód?

Jak zaznacza Bulgarianmilitary za takim korkiem przemawiają wprowadzone wcześniej zachodnie sankcje, które mocno wpłynęły na rosyjski przemysł zbrojeniowy. Ponadto ograniczenia te mogą "zmieniać warstwy polityczne i budzić uśpione partnerstwa".

Zachodnie sankcje już wpłynęły na produkcję rosyjskich czołgów. Ograniczenia uniemożliwiają Moskwie sprowadzanie chipów, układów scalonych i półprzewodników. Już od kilku miesięcy wywiad i media donoszą o pozyskiwaniu przez Rosjan niezbędnych komponentów z pralek, lodówek, czy zmywarek. Niektóre źródła podają również, że nowo wyprodukowane sprzęty są wyposażone w technologię sprzed 30 lat. Zatem Moskwa szuka alternatywy — nie wiadomo, w jakim stopniu "przydatna" może być alternatywa bliskowschodnia.

Wcześniej Iran został objęty surowym embargiem na broń, a w ciągu ostatnich 10 lat nie miał dostępu do nowych systemów uzbrojenia. Krajowy przemysł zbrojeniowy został zmuszony do samodzielnego realizowania swoich postanowień. Według niektórych ekspertów Rosja wysyła Teheranowi zachodni sprzęt wojskowy zdobyty w Ukrainie w celu przeprowadzenia badań.

Ponadto według doniesień, w tym momencie Iran nie jest w stanie produkować własnych samolotów. Jednocześnie jedynym śmigłowcem bojowym tego kraju mają być AH1-J Cobra, które zostały zakupione od USA jeszcze przed rewolucją. Pozyskanie części wymiennych jest obecnie praktycznie niemożliwe.

Jak powiedział lokalny ekspert dla Bulgarianmilitary: - Teheran postąpił bardzo mądrze, ponieważ otworzył możliwość nie tylko kupowania od Rosji, ale także negocjowania wymiany technologii. Moskwa potrzebuje rakiet, bomb, amunicji i dronów. Dlatego jest bardziej skłonna do negocjowania wspólnej współpracy [...] Geopolitycznie wojna z Ukrainą zmusiła Rosję do wycofania części sprzętu i żołnierzy z Syrii. To otworzyło próżnię, którą obecnie wypełnia Iran. To początek współpracy w najbliższej dekadzie.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: wojna Ukraina-Rosja | sprzęt wojskowy | Iran

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy