Reklama

Elitarna ukraińska jednostka Aerorozwidka i jej drony R18 w akcji. Co potrafią?

Ukraińska jednostka specjalizująca się w rozpoznaniu powietrznym i walce za pomocą dronów podzieliła się właśnie najnowszymi nagraniami, na których można zobaczyć, w jaki sposób “zajmuje" się rosyjskimi czołgami T-72 i bojowymi wozami BMP-3 i BMD-2.

Największa duma Aerorozwidki - dron R18 własnego projektu

O znaczeniu dronów w wojnie w Ukrainie pisaliśmy już wiele razy, bo choć na wielu płaszczyznach konflikt ten wciąż przypomina II wojnę światową, to z drugiej strony mamy bezzałogowe statki powietrzne, które pokazują możliwości współczesnego pola walki. Najczęściej mówimy jednak o dronach produkcji tureckiej, jak Bayraktar TB2, amerykańskiej, jak Switchblade czy Phoenix Ghost czy nawet rosyjskiej, bo Kreml też dysponuje modelami kamikadze, a mianowicie KUB-BLA.

Reklama

Aerorozwidka - co to za jednostka?

Tymczasem Ukraińcy też mają coś do powiedzenia w temacie dronów, bo wystarczy tylko przypomnieć, że od 2014 roku działa Aerorozwidka, czyli jednostka specjalizująca się w rozpoznaniu powietrznym i walce za pomocą dronów. Często nazywa się ją wojennym startupem, bo powstała z prywatnej inicjatywy - jej założyciel, bankier inwestycyjny Wołodymyr Kochetkow-Sukach, zginął w Donbasie w 2015 roku - i dopiero z czasem została przekształcona w jednostkę wojskową (choć oficjalnie wciąż działa jako organizacja pozarządowa wspierająca armię Ukrainy).

Obecnie składa się ona z kilkudziesięciu eskadr wyspecjalizowanych pilotów dronów, którzy od początku inwazji Rosji na Ukrainę zniszczyli już wiele ważnych celów - czołgów, wozów bojowych, ciężarówek i innych pojazdów (odegrała ważną rolę w powstrzymaniu niesławnego 65-kilometrowego konwoju ciężarówek, który zmierzał w kierunku Kijowa).

Aerorozwidka wykonuje nawet 300 akcji dziennie i specjalizuje się w neutralizowaniu nieruchomych celów, szczególnie pod osłoną nocy, działając w oparciu o wspierany przez NATO zaawansowany system wywiadowczy Delta (na podstawie połączonych informacji z wielu źródeł tworzy mapę rosyjskich celów) oraz internet satelitarny Starlink, który został przez Elona Muska uruchomiony w Ukrainie kilka dni po agresji Rosji.

Ukraińcy też mają swoje drony. Co potrafią R18?

Co ciekawe, Aerorozwidka korzysta zarówno z dostępnych powszechnie na rynku dronów komercyjnych, odpowiednio modyfikując je do własnych potrzeb, np. zrzucania granatów przeciwczołgowych czy wyposażając w kamery termowizyjne, jak i modeli własnego pomysłu - na szczególną uwagę zasługuje tu zaprojektowany od podstaw z użyciem lokalnych i zagranicznych części oktokopter R18. Mamy tu do czynienia z dronem typu VTOL, czyli pionowego startu i lądowania, który jak sama nazwa wskazuje został wyposażony w 8 wirników.

R18 jest wyposażony w kamery termowizyjne, ma zasięg 4 kilometrów i może pozostawać w powietrzu przez ok. 40 minut, a jego podstawowym zadaniem jest zrzucanie na opancerzone cele ładunków wybuchowych o wadze do 5 kg. W roli tych ostatnich występują m.in. radzieckie granaty przeciwpancerne RKG-3 oraz stworzonych na ich podstawie RKG-1600 - na pokładzie drona może znajdować się para ładunków, co znacznie zwiększa skuteczność działania, jeśli np. jeden z ładunków nie trafi w cel (R18 zrzuca ładunek z wysokości 300 metrów ze skutecznością do 1 metra).

Budowa jednego egzemplarza R18 to koszt 20 tys. USD, co oznacza, że są one dwa razy tańsze niż pociski przeciwpancerne NLAW, a do tego jeśli nie zostaną zestrzelone, można z nich korzystać wiele razy. Ich skuteczność można zaś zobaczyć na filmach udostępnionych właśnie w sieci przez je Aerorozwidkę - czołg T-72B3 i wozy bojowe BMP-3 oraz BMD-2 nie miały żadnych szans. Warto dodać, że jednostka często korzysta również z ukraińskiego drona zwiadowczego Punisher PD-1, który ma mniejszy udźwig, ale może za to pozostawać w powietrzu i obserwować okolicę przez nawet 8 godzin.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: wojna Ukraina-Rosja

Reklama

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy