Jest tani i niebezpieczny. Ukraina o rosyjskiej nowości

Jak poinformowały Siły Zbrojne Ukrainy, Rosja wykorzystuje do atakowania przyfrontowego miasta Sumy zupełnie nowy model drona-kamikadze. To fatalne wieści dla obrońców Kijowa, zwłaszcza że konstrukcja jest zaawansowana technologicznie i dobrze zbudowana, co wskazuje na seryjną produkcję. Co gorsze, to kolejne potwierdzenie, że Moskwa jest w stanie pozyskiwać materiały i podzespoły potrzebne do produkcji pomimo nałożonych sankcji.

Rosja rozwija własną flotę tanich dronów uderzeniowych. Oto kolejny przykład
Rosja rozwija własną flotę tanich dronów uderzeniowych. Oto kolejny przykładTelegram/Serhij Flashdomena publiczna

Pierwsze miesiące, a nawet lata wojny, to zdecydowana przewaga ukraińskiej myśli dronowej, która pozwoliła Siłom Zbrojnym Ukrainy powstrzymywać Rosjan pomimo ich znaczącej przewagi liczebnej czy sprzętowej. Kijów uruchomił nawet specjalną inicjatywą rządową o nazwie Brave1, której celem jest promowanie innowacyjnych rozwiązań mogących przysłużyć się armii. Każdy może zgłosić swój pomysł, rejestrując się na wskazanej stronie i przesyłając swoją propozycję, a zatwierdzone projekty są opracowywane i testowane.

W efekcie na wyposażenie ukraińskich wojsk trafiło wiele bezzałogowców - latających, pływających czy naziemnych, które w połączeniu z innowacyjnymi konstrukcjami od zachodnich sojuszników pozwoliły na prowadzenie rozpoznania czy atakowanie wroga bez konieczności bezpośredniego narażenia życia żołnierzy. A często także zaskakiwanie Rosjan, którzy nie byli w stanie poradzić sobie z nowym zagrożeniem - wystarczy tu przypomnieć liczne udane akcje tureckich Bayraktarówo TB-2.

Moskwa stawia na dronowe innowacje

Z czasem jednak i Moskwa zrozumiała, że musi zacząć mocniej inwestować w drony, więc od pewnego czasu obserwujemy intensyfikację rosyjskich działań w tym zakresie. Owszem, nadal chętnie wykorzystuje importowane Shahedy-136, ale coraz częściej sięga po urządzenia własnej produkcji (albo produkowane lokalnie na licencji, jak Gierań-2 bazujące na irańskim oryginale i wielokrotnie ulepszane) - dostosowane do masowej produkcji i prowadzenia częstych ataków na cele w głębi ukraińskiego terytorium.

Jeden z takich modeli został właśnie zidentyfikowany podczas ostatnich ataków na miasto Sumy, położone niedaleko linii frontu. Wrak urządzenia został opublikowany przez Serhija Beskrestnowa, eksperta radiotechnicznego i analityka UAV znanego pod pseudonimem Serhij Flash. Jak podkreślił, mamy do czynienia z dotąd niesklasyfikowanym bezzałogowcem produkcji rosyjskiej.

To nowy typ bojowego UAV wyprodukowany w Federacji Rosyjskiej. Już kilkukrotnie zaatakował Sumy. Jest seryjnie produkowany, zaawansowany technologicznie i dobrze wykonany
napisał.

Lekki, groźny i produkowany seryjnie

Na zdjęciach opublikowanych przez ukraińskiego eksperta widoczny jest korpus drona, który mimo uderzenia zachował częściową integralność. Widać także odsłonięte elementy wewnętrzne, okablowanie oraz oznaczenia przypominające numer seryjny lub kod produkcyjny - "VZU 1.1538", co może wskazywać na wersję prototypową lub ograniczoną serię produkcyjną.

Nowy dron charakteryzuje się klasycznym układem pchającym - śmigło zamontowane jest z tyłu kadłuba. Korpus wykonany jest prawdopodobnie z lekkich materiałów kompozytowych, z domieszką włókna węglowego. Tego typu konstrukcja odpowiada współczesnym trendom w projektowaniu tanich i skutecznych amunicji krążących przeznaczonych do precyzyjnych ataków.

Z uwagi na kompaktowy rozmiar, jednorazowy charakter i prostą architekturę, eksperci określają go jako tanią amunicję krążącą przeznaczoną do samobójczych uderzeń w cele naziemne. I choć ukraińskie władze oficjalnie jeszcze nie skomentowały identyfikacji tego konkretnego modelu, eksperci OSINT sugerują, że to element szerszej tendencji, w której rosyjskie zakłady zbrojeniowe - często działające lokalnie i niezależnie - tworzą tanie i skuteczne platformy do prowadzenia wojny niskokosztowej. Mówiąc krótko, rosyjska ofensywa powietrzna ewoluuje.

***

Bądź na bieżąco i zostań jednym z 87 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

Jowita Michalska: AI zamiast przyjaciela. Duży światowy biznesINTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?