Najpotężniejsza armata świata dla czołgu przyszłości Unii Europejskiej

Francja przeprowadziła kolejne testy czołgowej armaty ASCALON. Uchodzi ona obecnie na najpotężniejszą na świecie. Ma być najważniejszym elementem czołgu przyszłości Unii Europejskiej, który powstaje w ramach programu Main Ground Combat System.

Pokazali potężną armatę ASCALON dla czołgu przyszłości Unii Europejskiej
Pokazali potężną armatę ASCALON dla czołgu przyszłości Unii EuropejskiejKNDSmateriały prasowe

Najpotężniejsze kraje Unii Europejskiej, czyli Francja i Niemcy, chcą zbudować nowy czołg przyszłości. W tym celu powstał projekt Main Ground Combat System. Okazuje się, że po wielu miesiącach ciszy w tym temacie, w końcu coś się ruszyło. Ministrowie obrony Niemiec i Francji podpisali porozumienie w sprawie wspólnej produkcji nowej pancernej pięści UE, a Paryż dodatkowo zaprezentował owoce swoich prac nad najpotężniejszą armatą świata.

Mowa tutaj o ASCALON (ang. Autoloaded and Scalable Cannon for Light Operational Needs). Jest to nowoczesny system artyleryjski opracowany przez francuską firmę Nexter Systems (obecnie część KNDS). Jest to zaawansowana technologicznie broń przeznaczona głównie dla lekkich i średnich pojazdów opancerzonych, takich jak czołgi czy wozy bojowe. ASCALON wyróżnia się modularną konstrukcją, która pozwala na dostosowanie jej do różnych kalibrów i potrzeb operacyjnych, co czyni ją wyjątkowo wszechstronną na współczesnym polu walki.

Nowy, futurystyczny czołg UE coraz bliżej. Lasery i stealth

Jedną z kluczowych cech armaty ASCALON jest jej system automatycznego ładowania. Dzięki temu rozwiązaniu załoga pojazdu może skupić się na celowaniu i prowadzeniu operacji, a nie na manualnym ładowaniu amunicji. Automatyzacja zwiększa szybkostrzelność, co jest istotne w dynamicznych starciach, gdzie każda sekunda ma znaczenie. ASCALON oferuje również możliwość użycia amunicji nowej generacji, w tym pocisków programowalnych i przeciwpancernych o zwiększonej penetracji.

Dzięki temu broń jest w stanie zwalczać zarówno cele opancerzone, jak i lekko chronione, a także dostosowywać się do różnorodnych scenariuszy bojowych. Modularność kalibru, od 140 mm do potencjalnie większych wariantów, sprawia, że system ten może ewoluować wraz z rozwojem technologii i zmieniającymi się wymaganiami militarnymi. W kontekście współczesnych konfliktów zbrojnych armata ASCALON stanowi odpowiedź na potrzebę zwiększenia mobilności i elastyczności sił zbrojnych.

Po co kamuflaż?! Wystarczą systemy WRE

Celem projektu Main Ground Combat System jest zastąpienie nowym systemem pancernym wysłużonych już niemieckich czołgów Leopard 2 i francuskich pojazdów Leclerc. Według najnowszych informacji podanych przez zespół MGCS, czołg ma być gotowy do 2040 roku. Niestety, wielu ekspertów uważa, że w obliczu coraz większych napięć na linii NATO-Rosja, może to być zbyt odległa data.

Projekt czołgu przyszłości UE powstał już w 2017 roku, ale prace nad realizacją tego historycznego przedsięwzięcia trwały przez ostatnie lata bardzo mozolnie. Nie jest tutaj tajemnicą, że pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę sprawiła, że prace przyspieszyły. MGCS ma być lekkim czołgiem nastawionym na maksymalną mobilność i elastyczność. Ma być przygotowany na nowe realia pola walki.

Co ciekawe, maszyna ma nie posiadać potężnego pancerza. Jego rolę mają przejąć nowoczesne systemy walki radio-elektronicznej i superszybka wymiana cennych informacji z pola walki o aktywności wroga. Chodzi tu o satelity, balony czy drony zwiadowcze. Według ujawnionych informacji, czołg przyszłości Unii Europejskiej ma być wykonany w technologii stealth i wyposażony w zaawansowany kamuflaż.

Nowy czołg UE dopiero w 2040 roku?

Atrybutem ma być bardzo trudne jego wykrycie przez nawet najnowsze technologie używane przez wroga. Jeśli jednak zostanie wykryty, to rolę zapewnienia bezpieczeństwa załodze przejmą systemy WRE. W boju używane będą na ogromną skalę systemy kierowania ogniem, które mają być połączone ze wszystkimi pojazdami znajdującymi się na polu walki.

Sercem systemów pokładowych ma być sztuczna inteligencja i wydajne komputery. Można śmiało rzec, że czołg UE będzie przypominał technologicznie myśliwce 5. generacji F-35. MGCS ma mieć zdolność do wykrywania celów na dystansie nawet 10 kilometrów i ich eliminacji do 8 kilometrów. Oprócz technologii stealth, nie zabraknie też autonomiczności. Automatyczna wieża ma być uzbrojona w armaty 130 lub 140 mm.

Niemcy i Francja chcą też uzbroić swój czołg w technologie rodem z filmów science fiction. Otóż załoga będzie mogła neutralizować cele za pomocą broni laserowej. Komunikacja z centrum dowodzenia i wszystkimi jednostkami pancernymi na froncie ma odbywać się za pomocą kosmicznego internetu. Pozwoli to nie tylko chronić pozyskane cenne dane o wrogu, ale również wejść do boju pięści pancernej bez wcześniejszego zadbania o naziemne systemy komunikacji.

Analitycy uważają jednak, że wdrożenie czołgu przyszłości UE dopiero w 2040 roku, może być zbyt odległym terminem. W obliczu agresywnej polityki Rosji i pojawieniu się planów ataku na kraje NATO, wydaje się, że maszyna powinna być gotowa już od dawna. Obecnie używane czołgi typu Leopard 2 i Leclerc są łatwymi celami nawet dla małych dronów, a co dopiero dla nowoczesnych pocisków.

***

Bądź na bieżąco i zostań jednym z 88 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

Jowita Michalska: AI zamiast przyjaciela. Duży światowy biznesINTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?