Reklama

Obrona Terytorialna. 500 + kałasznikow

W Ostródzie trwają pierwsze Targi Proobronne "Pro Defense 2016". Podczas ich trwania politycy zapowiedzieli, jak będzie wyglądała budowana Obrona Terytorialna?

W Ostródzie trwają pierwsze Targi Proobronne "Pro Defense 2016", które przede wszystkim są poświęcone tworzonym przez MON Wojskom Obrony Terytorialnej. Hasło Targów brzmi: "Obrona Terytorialna RP - Zbudujmy ją razem!". Jest to kolejny etap budowania przez obecne szefostwo MON-u Obrony Terytorialnej.

Projekt nowej formacji był wielokrotnie zmieniany. Obecnie obowiązuje koncepcja, według której obrona terytorialna będzie oparta głównie na ochotnikach i organizacjach proobronnych oraz przedsiębiorstwach. Być może część jednostek zostanie wyposażona w sprzęt ciężki: czołgi (nie wiadomo jeszcze jakie), czy transportery opancerzone, a także broń przeciwpancerną.

Reklama

Jako, że Obrona Terytorialna ma być oparta na organizacjach proobronnych targom towarzyszy również zlot oraz kongres organizacji proobronnych i klas mundurowych.

- Jesteście tutaj dlatego, że przywiodła was tutaj miłość ojczyzny - powiedział minister do uczniów klas mundurowych. Ojczyzna na was rzeczywiście czeka. Ojczyzna czekała na was przez te wszystkie lata, kiedy Wojsko Polskie przeżywało czasy odsunięcia, kiedy Wojsko Polskie było pomniejszane, kiedy polski wysiłek obronny był lekceważony, kiedy polska duma i polski honor były w pogardzie - mówił do zebranych minister Macierewicz.

Zwracając się do gości i uczestników kongresy, Macierewicz zaznaczył, że Polska potrzebuje aktywnej młodzieży.

- Odbudowujemy dzisiaj polską armię, a wy jesteście solą tego procesu, a wy macie być fundamentem tej odbudowy, a wy macie uzupełnić, odtworzyć nie tylko siłę polskiej armii, ale i dumę, dążność, potrzebę, konieczność polskiego wysiłku zbrojnego i polskiej determinacji, by odbudować naszą siłę zbrojną - mówił.

Nabór

Pod koniec kwietnia Macierewicz podpisał koncepcję obrony terytorialnej. W czwartek w Ostródzie poinformował, że podpisał już też decyzje o powołaniu dowództw i poszczególnych jednostek WOT oraz o powołaniu dowódców. MON ogłosił także stworzenie trzech brygad OT, które mają być usytuowane w pobliżu granicy z Rosją.

- We wrześniu rozpoczynamy zaciąg do obrony terytorialnej. To wy będziecie w tej obronie terytorialnej pełnić najistotniejszą rolę - zwrócił się w przemówieniu do młodzieży.

Na razie ma trwać nabór na etaty szeregowych. Kandydaci na oficerów mają składać do końca czerwca w wojskowych komendach uzupełnień wnioski i zapisywać się na roczne studium oficerskie w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu. Głównym wymaganiem są ukończone studia.

500 + kałasznikow

Pełnomocnik MON ds. tworzenia obrony terytorialnej kraju, dr Grzegorz Kwaśniak, poinformował na targach, że służący w Obronie Terytorialnej mogą liczyć na gratyfikacje finansowe.

- Mamy już pewne wyliczenia departamentu budżetowego. Nie zdradzę chyba wielkiej tajemnicy, że najprawdopodobniej będzie tak, że za każdy dzień szkolenia żołnierz będzie otrzymywał prawie 100 zł z tytułu utraconych dochodów i kosztów dojazdu. Na dzień dzisiejszy też tak to jest - każdy rezerwista dostaje te prawie 100 zł na każdy dzień szkolenia i nasz żołnierz też będzie dostawał - powiedział w Ostródzie Kwaśniak.

Każdy żołnierz WOT zobowiązany jest do stawienia się na dwa dni w miesiącu na szkolenie, za które otrzyma wynagrodzenie w wysokości 200 złotych. Prócz tego otrzyma dodatek za gotowość do służby.

- Ponadto przewidywany jest dodatek za gotowość. To będzie prawdopodobnie 300 zł - powiedział.

- W sumie, jeżeli ktoś będzie brał udział w szkoleniach, wyrazi gotowość do służby i do działania, to około 500 zł miesięcznie powinien dostać w formie takiego wynagrodzenia za swoją służbę - podsumował Kwaśniak.

Pieniądze

Obrona terytorialna docelowo ma liczyć ok. 35-40 tys. żołnierzy. W ciągu kilku lat MON zamierza utworzyć 17 brygad, po jednej w każdym województwie, a na Mazowszu dwie. W pierwszej kolejności mają powstać brygady w województwach podlaskim, lubelskim i podkarpackim oraz cztery bataliony. Po jednym w Białymstoku, Lublinie, Rzeszowie i Siedlcach.

Na razie nie wiadomo skąd MON weźmie pieniądze na tak rozbudowaną formację. Tym bardziej, że planuje się uzbroić niektóre brygady w sprzęt ciężki. Prawdopodobnie będą to czołgi T-72 (choć wspominało się o T-55AM Merida) i BWP-1. Problem w tym, że sprzęt ten nadal znajduje się na wyposażeniu jednostek liniowych, a następców nie widać.

Problem nie tylko w tym, w jaki sprzęt wyposażyć nowe brygady, ale też skąd wziąć pieniądze na modernizację przestarzałych pojazdów, które nie spełniają wymagań współczesnego pola walki. Sprzęt przekazany z wojsk operacyjnych trzeba zmodernizować, a żołnierzy wyszkolić. Czy uda się wyszkolić pancerniaka w ciągu 24 dni szkolenia? Wątpię.

Dziś Wojska Lądowe posiadają w linii 159 czołgów T-72 i ponad 1000 BWP-1. Trzy brygady zmechanizowane 2., 15. i 20. są wyposażone w całości w przestarzały sprzęt, a na razie nie ma pieniędzy na zakupy nowego. Skąd więc MON weźmie pieniądze na wyposażenie nowych struktur Wojsk Lądowych skoro nie ma pieniędzy na bieżącą modernizację? Tego politycy nie wyjaśnili. O ile sam pomysł stworzenia Wojsk Obrony Terytorialnej jest godzien pochwały, to obawiam się, że budżet MON może nie wytrzymać licznych projektów, które politycy zapowiadają. Tym bardziej, że robiony jest na szybko i bez dogłębnej analizy.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Sławek Zagórski | militaria

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy