Reklama

Osa-P niszczy rosyjskiego drona. Pokazali polską broń w akcji w Ukrainie!

Polski arsenał znowu pokazuje pazur na wojnie w Ukrainie. Do sieci trafiło nagranie zestrzelenia jednego z rosyjskich dronów, za pomocą przeciwlotniczego zestawu rakietowego Osa-AKM-P1 "Żądło”. To polskie uzbrojenie, które idealnie sprawdza się podczas obrony ukraińskiego nieba.

  • Nagranie w internecie rozprowadzają kanały na Telegramie i Twitterze m.in. Ukraine Weapons Tracker.
  • Widać na nim wnętrze z pojazdu Osa-AKM-P1 "Żądło", gdzie żołnierze namierzają i spektakularnie trafiają rosyjskiego drona, Orłan-10.
  • Osa-AKM-P1 "Żądło" (określany też jako Osa-P) to polska modyfikacja sowieckich systemów rakietowej obrony przeciwlotniczej 9K33M2 Osa-AK i 9K33M3 Osa-AKM. Może razić cele na odległość 15 kilometrów.
  • Polska modyfikacja wyposażona jest w lepszą wyrzutnię rakiet oraz systemy elektroniczne jak pasywny system identyfikacji i wykrywania celów z kamerą termowizyjną, oraz system "swój-obcy" IFF ISZ-01. Mimo leciwej platformy czyni to polskie "Żądła" zabójczą broń.

Reklama

Polskie wyrzutnie Osa-AKM-P1 "Żądło" w Ukrainie

Film przedstawia pracę ukraińskich żołnierzy, którzy za pomocą polskiego systemu namierzają rosyjskiego drona. Co ciekawe na monitorze widać nawet polskie napisy. Po chwili z wyraźną ekscytacją słychać potwierdzenie trafienia.

Jak wskazuje Ukraine Weapons Tracker, wnętrze pojazdu i monitor bardzo przypomina te z systemów Osa-AKM-P1 "Żądło".

Potwierdza to, że Ukraińcy otrzymali od Polski systemy krajowej modyfikacji. Wcześniej pojawiły się już doniesienia, że nasz kraj potajemnie przekazał Osy ze swojego arsenału, jednak nie posiadano informacji, jakiej były wersji.

Modyfikacja Osa-AKM-P1 "Żądło". Co potrafi ta broń?

9K33 Osa to sowiecka konstrukcja samobieżnego zestawu przeciwlotniczego krótkiego zasięgu, przeznaczonego do niszczenia wrogich celów powietrznych. Jego charakterystyką jest wysoka mobilność i autonomiczność, gdzie wszystko od wyrzutni po radar znajduje się na podwoziu jednego pojazdu sześciokołowego. Gdy pierwszy seryjny wariant 9K33 Osa wszedł do służby w 1972 roku, był też pierwszym w pełni autonomicznym zestawem przeciwlotniczym na świecie.

Na przestrzeni lat 9K33 Osa doczekał się serii modyfikacji, których głównymi były 9K33M2 Osa-AK i 9K33M3 Osa-AKM. Wprowadziły one ulepszone wyrzutnie serii TELAR z sześcioma pociskami 9M33M2 dla wersji AK i 9M33M3 dla wersji AKM. Osa-AKM przy tym miała zwiększony zasięg pocisków z 12 do 15 kilometrów. Zarówno wersje AK i AKM trafiły na uzbrojenie Wojska Polskiego, stając się bazą dla w pełni polskiej modyfikacji Osa-AKM-P1 "Żądło", zwaną także Osa-P.

Modyfikacja "Żądło" to projekt Wojskowych Zakładów Uzbrojenia w Grudziądzu, którą zaprezentowano w 2004 roku. W 2021 roku na 64 pojazdy serii Osa w naszej armii, w modyfikacje "Żądło" wyposażonych było 17 maszyn. Osa-P wprowadza ulepszoną wyrzutnię pocisków 9A33BM3-P1 i w pełni krajowe rozwinięcie systemów elektronicznych.

Główną zmianą jest pasywny system wykrywania oraz identyfikacji z kamerą termowizyjną i dalmierzem laserowym. Umieszczony jest tuż nad radarem i znacznie usprawnia wykrywanie celów powietrznych.

Polska Osa ma jednak jeszcze bardzo ważne ulepszenie w postaci krajowego systemu identyfikacji "swój-obcy" średniego zasięgu, ISZ-01. Dzięki niemu łatwiej uniknąć sytuacji, gdzie strącony zostanie sojuszniczy samolot, helikopter czy dron. W ten sposób Osa-AKM-P1 "Żądło" trafia zawsze tam, gdzie trzeba, ułatwiając pracę operatorom. Dzięki temu dla Ukraińców korzystających z polskiej Osy zestrzelenie rosyjskich dronów to bułka z masłem.

Czytaj na Antywebie | Duża, choć chaotyczna pomoc pancerna dla Ukrainy. Putin ripostuje wydmuszką

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy