Polska armia z potężną bronią zdolną uderzyć na Moskwę
Sztab Generalny Wojska Polskiego oficjalnie poinformował o rozpoczęciu wdrażania nowego Programu Rozwoju Sił Zbrojnych RP na lata 2025-2039. To strategiczny dokument, który wyznacza kierunki transformacji polskiej armii na najbliższe 15 lat. Armia przejdzie diametralną odmianę, która pozwoli nam nie tylko się bronić, ale też skutecznie atakować wroga przy użyciu precyzyjnych uderzeń dalekiego zasięgu.

Wśród siedmiu kluczowych priorytetów (tzw. "Wielkiej Siódemki") szczególne miejsce zajmują dwa elementy: rozbudowa zdolności do głębokich, precyzyjnych uderzeń dalekiego zasięgu oraz utworzenie nowych struktur, w tym nowej dywizji i specjalnej jednostki eksperymentalnej/testowej.
Nie tylko obrona, ale również atak na tyły wroga
Dotychczas Polska skupiała się głównie na odstraszaniu przez odmowę, czyli budowie silnej obrony, która uniemożliwi przeciwnikowi osiągnięcie celu. Nowy program wprowadza wyraźną zmianę. Polska chce rozwijać także odstraszanie przez karę. Oznacza to zdolność do precyzyjnego rażenia kluczowych punktów ciężkości przeciwnika nawet setki, a w perspektywie tysięcy kilometrów w głębi jego terytorium.
Chodzi o centra dowodzenia, magazyny amunicji, lotniska, węzły komunikacyjne czy infrastrukturę krytyczną. Dlaczego to takie ważne? Wojna na Ukrainie pokazała, że brak zdolności do głębokiego uderzenia pozwala przeciwnikowi działać z dużą swobodą na własnym terytorium, a jednocześnie masowo atakować cele cywilne i wojskowe na froncie.
Nowa dywizja w Wojsku Polskim. To doświadczenia z Ukrainy
W programie zapowiedziano powstanie kolejnej dywizji Wojska Polskiego (dokładna nazwa i lokalizacja nie zostały jeszcze publicznie ujawnione w szczegółach). To już szósta lub siódma dywizja w strukturze Wojsk Lądowych (w zależności od liczenia formowanych wcześniej związków taktycznych). Nowa dywizja ma być częścią szerszego systemu umożliwiającego prowadzenie operacji wielodomenowych i integrację z nowymi zdolnościami uderzeniowymi. Prawdopodobnie otrzyma nowoczesny sprzęt. Wymienia się tutaj:
- Systemy artylerii rakietowej dalekiego zasięgu (HIMARS, ewentualnie koreańskie odpowiedniki)
- Bezzałogowce uderzeniowe i rozpoznawcze dalekiego zasięgu
- Elementy systemów C4ISR do precyzyjnego kierowania ogniem
To właśnie takie dywizje będą w przyszłości współpracować z nową jednostką testową, tworząc spójny system zdolny do realizacji głębokich uderzeń na terytorium wroga.
Jednostka testowa jako laboratorium nowoczesnej wojny
Najciekawszym i najbardziej innowacyjnym elementem programu jest utworzenie specjalnej jednostki do eksperymentowania i szybkiego wdrażania nowego sprzętu (nazywanej jednostką testową lub eksperymentalną). Jej zadania będą obejmować:
- Testowanie w warunkach bojowych najnowszych technologii (drony, systemy autonomiczne, sztuczna inteligencja w kierowaniu ogniem, hipersoniczne lub dalekosiężne pociski)
- Szybkie prototypowanie i integrację uzbrojenia (np. polskich pocisków manewrujących typu Lanca, koreańskich Hyunmoo czy przyszłych systemów balistycznych)
- Opracowywanie taktyk i procedur użycia zdolności głębokiego rażenia
- Przyspieszone wprowadzanie do produkcji tego, co okaże się skuteczne
Taka jednostka to odpowiedź na potrzeby pola walki inspirowane wojną w Ukrainie. Tam innowacje w kwestii dronów i precyzyjnych uderzeń na wroga wprowadzano błyskawicznie i szybko uzyskiwano największą przewagę.
Potężna broń w polskiej armii w latach 2035-2039
Oto najbardziej prawdopodobne systemy, które mogą stworzyć polską zdolność głębokiego, precyzyjnego rażenia:
- HIMARS + pociski ATACMS / PrSM → zasięg 300-500+ km
- Koreańskie systemy (Hyunmoo-2/3, CGR-080 produkowane w Polsce) → do 800-1500 km
- Polskie pociski manewrujące (rozwój Grupy WB - Lanca i następcy Warmate)
- Drony dalekiego zasięgu (kamikadze i rozpoznawczo-uderzeniowe, w tym rodzime konstrukcje)
- F-35 z pociskami JASSM-ER / JSM → zasięg ponad 900-1000 km
- W dłuższej perspektywie - ewentualne lądowe pociski balistyczne średniego zasięgu (1000-3000 km).
Polska przestaje być tylko "tarczą NATO"
Nowy program i zapowiedź nowej dywizji oraz jednostki testowej pokazują, że Polska przechodzi od defensywnej postawy do znacznie bardziej wyważonej koncepcji odstraszania - łączącej bardzo silną obronę z realną zdolnością do zadawania bardzo bolesnych, precyzyjnych ciosów daleko poza linią frontu.
To jedna z najbardziej ambitnych zmian w myśleniu strategicznym Wojska Polskiego od 1989 roku. Jeśli uda się ją zrealizować w zakładanym tempie i jakości, Polska stanie się jednym z najpoważniejszych graczy odstraszających w Europie Środkowo-Wschodniej.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 88 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!










