Reklama

Raport o UFO wskazuje na kosmitów. Tak uważa były zastępca sekretarza obrony USA

Sprawa manifestacji niezidentyfikowanych obiektów latających i próba ich wyjaśnienia podzieliła przedstawicieli amerykańskiej armii oraz rządu. Okazuje się, że większość po cichu uważa, że mamy do czynienia z kosmitami.

Najnowszy raport o UFO, który został opublikowany ponad tydzień temu przez pentagon dla Kongresu wzbudził mnóstwo kontrowersji, nie tylko wśród rządowych oficjeli, ale również entuzjastów tego typu tajemnic. Jedni uważają, że raport nic nie wyjaśnia, a nawet stawia jeszcze więcej znaków zapytania, tymczasem drudzy dopatrują się w nim jednoznacznego wskazania, że mamy tu do czynienia z ingerencją obcej cywilizacji.

Ku tej drugiej opcji skłania się Christopher Mellon, były zastępca sekretarza obrony USA. To nie byle jaka osobistość, bo ten człowiek zjadł zęby na tematach związanych z rozwojem futurystycznych projektów w armii USA za czasów prezydentury Billa Clintona i George’a W. Busha. Ten człowiek miał dostęp do najbardziej tajnych informacji o rozwoju projektów np. ze słynnej Strefy 51. Jeśli Mellon jest przekonany, że raport wskazuje na pozaziemskie źródło tych manifestacji, to musi coś być na rzeczy.

Reklama

Mellon oświadczył, że opublikowany raport z 144 przypadkami manifestacji UFO w żadnym miejscu nie interpretuje tych wydarzeń jako technologia należąca do innych krajów i nie ostrzega przed tak potężnym zaawansowaniem technologicznym ziemskiego wroga. Mało tego, były zastępca sekretarza obrony podkreśla, że rząd Rosji i Chin również informował o swoich problemach z UFO ().

Kolejnym argumentem Mellona na pojazdy należące do obcej cywilizacji jest fakt, że widziane i zarejestrowane przez pilotów oraz obsługę pojazdy dysponowały możliwościami daleko wykraczającymi poza dostępne technologie nie tylko USA, ale również każdego innego kraju na świecie.

Tutaj Mellon dodał, że gdyby nawet Pentagon nie wiedział o tym, że Rosja czy Chiny mają takie pojazdy, to te kraje zrobiłyby już dawno z nich pożytek na arenie międzynarodowej, a tymczasem rozwijają swoje technologie w zupełnie innym, przewidywanym kierunku, na co wskazują dane wywiadu. Druga sprawa, że takie UFO to nie najnowszy temat, gdyż tajemnicze pojazdy są widziane na niebie od dekad, a nawet od zarania dziejów.

Były zastępca sekretarza obrony USA na koniec swojej wypowiedzi wezwał rząd i armię do zainicjowania śledztwa na o wiele większą skalę, gdyż bez względu na to, czy pojazdy te są pochodzenia ziemskiego czy pozaziemskiego, ich bezkarna aktywność przy myśliwcach patrolowych i okrętach, a także składach broni jądrowej, jest niedopuszczalna i stanowi ogromne zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych.

Źródło: GeekWeek.pl/Futurism/CNN / Fot. Pexels

Geekweek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL