Reklama

Technologia wojskowa z okresu 1918 r. – czym walczyli Polacy?

W tamtym okresie żołnierze posługiwali się przede wszystkim karabinami Mauser, lecz w uzbrojeniu znajdowały się także karabiny Mannlicher, czy Mosin. Nie każdy zdaje sobie także sprawę, że Wojsko Polskie posiadało wówczas własne pociągi pancerne, lotnictwo wojskowe, czy też, że Polska była czwartą potęgą na świecie pod względem liczby posiadanych czołgów.

Pierwsza połowa XX wieku obfitowała w wojny i konflikty. Ówczesny wyścig zbrojeń wprowadził szereg nowych rozwiązań militarnych mających na celu zdobycie przewagi nad wrogiem. Jednakże, w jaki sprzęt wojskowy byli wyposażeni Polacy w okresie po 1918 roku? Odradzające się wojsko bazowało na uzbrojeniu pochodzącym od państw zaborczych i zachodnioeuropejskich.

Mozaika broni była niekiedy dla nas istną bolączką, gdyż wiele razy w miejsce późniejszych walk wysyłano amunicję do innego typu karabinu (o innym kalibrze), przez co żołnierze "nie mieli czym walczyć". Jaki sprzęt mogliśmy znaleźć na wyposażeniu Wojsk Polskich od 1918 r.?

Reklama

Karabiny przejęte od zaborców

Jednym z częściej wykorzystywanych w Wojsku Polskim karabinów powtarzalnych był niemiecki Mauser 98 kalibru 7,92 mm. Ważył około 4,5 kg i miał długość 1250 mm bez bagnetu. Magazynek mieścił 5 naboi, a prędkość początkowa pocisku wynosiła 895 m/s. W 1905 roku zaczęto wprowadzać nowy typ pocisków ostrołukowych "spitzer", które posiadały lepszą charakterystykę balistyczną.

Kolejnym karabinem wykorzystywanym przez Polaków był Mannlicher wz. 1895 konstrukcji austro-węgierskiej. Magazynek posiadał 5 naboi o kalibrze 8 mm. W zależności od wersji broń miała długość od 1000 mm do 1284 mm i ważyła 3,1 - 3,7 kg. Przyrządy celownicze składały się z celownika ramkowego oraz z trójkątnej muszki. Broń ta posiadała także bagnet nożowy, który był mocowany pod lufą, zaś prędkość początkowa pocisku wynosiła 620 m/s. Karabiny tego typu były przepisowym uzbrojeniem żołnierzy austro-węgierskich w czasie I wojny światowej, z kolei po rozpadzie tego państwa karabin wszedł w posiadanie nowo powstałych krajów.

Z zaboru rosyjskiego przejęliśmy karabiny Mosin, które były produkowane od 1891 do 1965 r. Rosyjski karabin był bronią powtarzalną kalibru 7,62 mm i długości od 1013 do 1288 mm. Prędkość początkowa  pocisku wynosiła 880 m/s. W latach 1924 - 1927 produkowany był karabinek wz. 91/98/23, który był polską modyfikacją Mosin wz. 91. Zmiana polegała przede wszystkim na skróceniu broni i przystosowaniu do amunicji 7,92x57 mm Mauser.

W latach 20. XX wieku przepisowym karabinem Wojska Polskiego stał się Mauser wz. 98, a przepisowym nabojem karabinowym został 7,92x57 mm Mauser. W tych latach w Wojsku Polskim rozpoczęto proces unifikacji posiadanej broni. Niestety odnotowano niedobór karabinów Mauser wz. 98, przez co zdecydowano się o przeprowadzeniu modyfikacji posiadanych karabinów Mosin wz. 91.

Wśród przeróbek znalazła się m.in. modyfikacja przyrządów celowniczych, zmiana rozdzielacza naboi i wyrzutnika, czy dostosowanie pudełka magazynka do nowych naboi. Niezbędne prace były prowadzone w latach 1924 - 1927 w Fabryce Broni i Maszyn ARMA we Lwowie i w Centralnej Składnicy Broni nr 1 w Warszawie - powstało wówczas około 77 000 karabinów. Karabin wz. 91/98/23 miał długość 1000 mm i ważył niecałe 3,7 kg. Prędkość początkowa pocisku wynosiła 845 m/s, a maksymalny zasięg wynosił 4 000 m.

Kolejnym karabinem, który przejęliśmy po rosyjskich zaborcach, był ciężki karabin maszynowy Maxim wz. 1910 kalibru 7,62 mm. Szybkostrzelność wynosiła 600 strz./min, przy skutecznym zasięgu 1200 m. Prędkość początkowa pocisku wynosiła 600 m/s, zaś masa całego sprzętu wynosiła aż 64,6 kg. Karabin ten stał się jednym z podstawowych typów broni maszynowej, która była wykorzystywana przez Wojsko Polskie. Po przeprowadzeniu unifikacji podjęto próby modernizacji tego sprzętu, dzięki czemu powstał Maxim wz. 1910/29.

Pozostałe karabiny Wojska Polskiego

Kolejnym karabinem na wyposażeniu polskiej armii był francuski karabin Lebel, który został dostarczony przez Błękitną Armię (Armię Polską we Francji). Karabiny tego typu były używane przez Wojsko Polskie w latach 1918 - 1921. Co ciekawe, w 1938 roku w magazynach znajdowało się aż 148 000 sztuk Lebel wz. 1886. Naboje miały kaliber 8x50 mm i znajdowały się w magazynku rurowym (8 naboi). Długość karabinu wynosiła 1307 mm bez bagnetu, z kolei bez naboi ważył niecałe 4,2 kg. Prędkość początkowa amunicji wynosiła 640 m/s. Ciekawym faktem jest również to, że był to pierwszy karabin zasilany amunicją elaborowaną prochem bezdymnym.

Innym karabinem pochodzącym z Francji był karabin maszynowy Hotchkiss 8 mm wz. 1914, który ważył 24,5 kg. Prędkość początkowa naboi wynosiła 700 m/s, a szybkostrzelność 480 strz./min. Polskie wojsko posiadało także karabin Chauchat 8 mm wz. 1915 o masie 9 kg.

Dywizja syberyjska wyposażona była w brytyjskie karabiny Lee-Enfield, które były bronią podstawową żołnierzy Wielkiej Brytanii w latach 1895 - 1955, a nawet w japońskie karabiny Arisaka.

Czas na ciężki sprzęt

W Armii Polskiej we Francji, w 1919 roku powstał 1 Pułk Czołgów, który posiadał 120 czołgów Renault FT. W tym samym roku wszystkie czołgi zostały przetransportowane do naszego kraj, dzięki czemu polska armia stała się czwartą na świecie pod względem siły wojsk pancernych. Czołgi wyposażone były w silnik gaźnikowy 4-cylindrowy o mocy 35 KM. Pancerz składał się z walcowanych płyt pancernych o grubości 6 - 22 mm. Osiągi na obecne czasy nie są zawrotne, ponieważ maszyna mogła "rozpędzić się" do 7,7 km/h i przy pełnym baku mogła przejechać 35 km. W skład uzbrojenia wchodziła armata Puteaux SA 18 L/21 kal. 37 mm lub karabin maszynowy Hotchkiss wz. 14 kal. 8 mm. Załogę czołgu stanowiły dwie osoby.

Wojsko Polskie posiadało również samochody pancerne, które wcale nie przypominały obecnie wykorzystywanych pojazdów. Głównym projektantem polskiego samochodu pancernego był inż. Tadeusz Tański. Pancerz składał się z nitowanych płyt walcowanych o grubości od 3 do 8 mm. Pojazd ważył 1350 kg, osiągał prędkość 50 km/h i pokonywał 250 km. Wyposażony był w karabin maszynowy Maxim wz. 08/15 oraz w 25 granatów ręcznych.

Polskie pociągi pancerne w latach 1918-1919 budowano w m.in. Krakowie, Nowym Sączu, Lwowie i w Warszawie. Pierwsze maszyny tego typu miały znaczące braki w uzbrojeniu i w opancerzeniu, gdzie wykorzystywano metalowe bramy, worki z piaskiem i beton. Żołnierze mieli je nazywać "ruchomymi okopami". W latach 1918 - 1920 wyprodukowano w sumie około 90 pociągów pancernych.

W skład uzbrojenia wchodziły tu dwa-trzy działa polowe oraz od sześciu do dwunastu ciężkich karabinów maszynowych. Pociąg pancerny wyposażony był w opancerzoną lokomotywę oraz w dwie-cztery platformy ze sprzętem do naprawy trakcji kolejowej. Na tyłach znajdowały się wagony gospodarce, mieszkalne, amunicyjne i warsztatowe - w sumie dawało to około dziesięciu wagonów. Załoga wynosiła od 40 do 90 żołnierzy.

W polskich siłach lotniczych istotną maszyną był niemiecki samolot myśliwski Fokker D VII. Był to jednomiejscowy i jednosilnikowy górnopłat. Oprócz nich ważne były również Rumpler C.I. W polskim wojsku można było znaleźć także samoloty Albatros - były to maszyny dwupłatowe i służyły przede wszystkim w misjach rozpoznawczych. Polacy używali także m.in. samolotów Breguet 14, czy DFW C.V., które były samolotami rozpoznawczymi i lekkimi bombowcami. W tamtym czasie w naszym kraju stacjonowało około 100 samolotów wojskowych, z których większość stanowiły maszyny przejęte od zaborców.

Podstawową armatą polową w polskim wojsku była armata wz. 1897 Schneider kalibru 75 mm. Prędkość początkowa pocisku wynosiła 550 m/s, a cały sprzęt ważył 1938 kg. Szybkostrzelność z kolei wynosiła około 20 strz./min. Obsługa sprzętu liczyła aż 6 osób. Broń produkcji francuskiej przybyła do naszego kraju wraz z oddziałami Błękitnej Armii dowodzonej przez gen. Hallera. Ponadto polscy żołnierze wykorzystywali haubicę polową wz. 1914/19. Wojsko Polskie posiadało około 240 haubic, które stanowiły podstawę wsparcia ogniowego polskich oddziałów. W naszej armii wykorzystywano także moździerze 75 mm JD wz. 1916, czy 75,8 mm wz. 1916. Tak wyglądało uzbrojenie Wojska Polskiego po odzyskaniu niepodległości. Z istnej mozaiki zdobycznej broni udało się stworzyć dobrze funkcjonujące i wyposażone wojsko.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy