Torpeda rozerwała na strzępy ogromny okręt. To pokaz siły NATO
Dowództwo NATO opublikowało materiał filmowy z ćwiczeń floty morskiej, w trakcie których w spektakularny sposób zniszczono fregatę KNM Trondheim za pomocą torpedy wystrzelonej z okrętu podwodnego KNM Uthaug. To wydarzenie ma być wyraźnym sygnałem dla Rosji, że Sojusz jest gotowy do obrony przed atakami na morzu.

W dramatycznym finale ćwiczeń morskich NATO Aegir'25 u wybrzeży Andøya w północnej Norwegii, wycofana ze służby fregata KNM Trondheim została doszczętnie zniszczona przez torpedę wystrzeloną z norweskiego okrętu podwodnego KNM Uthaug. To kontrolowane zatopienie stało jest jednym z najbardziej widowiskowych momentów manewrów. Demonstruje bowiem niszczycielską siłę współczesnej broni podwodnej i potęgę NATO.
Materiał filmowy z pokładu fregaty, opublikowany przez norweskie siły zbrojne, pokazuje, jak eksplozja torpedy rozrywa kadłub jednostki na pół, powodując jej szybkie przechylenie i zanurzenie w wodach Morza Norweskiego na głębokość ponad 2200 metrów. Ćwiczenia Aegir'25, organizowane pod auspicjami NATO, skupiły się na testowaniu interoperacyjności sił morskich w warunkach arktycznych, z udziałem Norwegii, Wielkiej Brytanii i Polski.
Torpeda rozerwała na strzępy ogromny okręt
Manewry, trwające kilka tygodni, obejmowały symulacje ataków na cele powierzchniowe, w tym użycie rakiet i torped, oraz ćwiczenia taktyczne z udziałem okrętów podwodnych i lotnictwa. W ramach operacji zatopiono nie tylko KNM Trondheim, ale także drugą wycofaną z użytku fregatę KNM Bergen. Co ciekawe, została ona trafiona rakietami z lądu i morza.
Celem było weryfikacja skuteczności broni w realnych warunkach bojowych, w tym ocena wpływu na środowisko morskie i taktyki obrony przed zagrożeniami podwodnymi. Jak podkreślił Joint Force Command Norfolk, ćwiczenia te wzmacniają zdolności NATO do odstraszania w regionie Arktyki, gdzie rosną napięcia geopolityczne. W manewrach wzięło udział kilkadziesiąt jednostek, w tym brytyjskie niszczyciele i polskie okręty rozpoznawcze, co uczyniło Aegir'25 jednym z największych wydarzeń morskich roku.
NATO pokazało swoją siłę morską. Sygnał dla Rosji
Fregata KNM Trondheim (oznaczenie F302), należąca do klasy Oslo, a mianowicie jednej z najstarszych w norweskiej marynarce, weszła do służby w 1965 roku i przez dekady pełniła role eskortowe oraz patrolowe w wodach Morza Północnego. Wycofana w czerwcu 2006 roku po ponad 40 latach intensywnej eksploatacji, jednostka o wyporności 1700 ton stała się idealnym celem treningowym.
Z kolei KNM Uthaug (S305) to nowoczesny okręt podwodny klasy Ula, wszedł do służby w 2012 roku i jest wyposażony w zaawansowane systemy stealth (ograniczające wykrycie przez radary), umożliwiające wykonywanie długotrwałych operacji w ukryciu. Jak zaznaczono w oficjalnych komunikatach NATO, "zatopienie Trondheim przez Uthaug było nie tylko testem precyzji strzału, ale także demonstracją supremacji okrętów podwodnych w dyktowaniu tempa bitwy morskiej".
Torpeda MU90 Impact to chluba morska NATO
Kluczową rolę w tym ataku odegrała torpeda MU90 Impact. Jest to lekka, przewodowa broń o zasięgu ponad 23 km i prędkości przekraczającej 50 węzłów, standardowo uzbrajająca norweskie okręty podwodne. Wyprodukowana we współpracy europejskich firm, torpeda wyposażona jest w aktywno-pasywny sonar i algorytmy unikania kontrśrodków, co czyni ją jedną z najskuteczniejszych w arsenale NATO.
Eksplozja pod kadłubem fregaty nie tylko potwierdziła jej niszczycielską moc, ale także dostarczyła cennych danych do analizy wpływu na struktury okrętowe. Wydarzenie to wzbudziło mnóstwo kontrowersji wśród ekologów ze względu na potencjalne zanieczyszczenie dna morskiego wrakiem i paliwem.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 88 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!












