Reklama

Ukraińcy będą strzelali do Rosjan polskimi Piorunami

Polska włącza się w międzynarodową akcję dozbrajania Ukrainy, która może niebawem stać się celem ataku rosyjskiej armii. Rząd przekazał armii naszego wschodniego sąsiada zestawy rakietowe Piorun. Co to za broń?

Polska włącza się w międzynarodową akcję dozbrajania Ukrainy, która może niebawem stać się celem ataku rosyjskiej armii. Rząd przekazał armii naszego wschodniego sąsiada zestawy rakietowe Piorun. Co to za broń?
Ukraińska armia otrzyma od polskiej zestawy Piorun /Mesko/MON /materiały prasowe

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak poinformował, że polska armia przekazała ukraińskiej zestawy rakietowe Piorun. Ma to związek z narastającym napięciem na granicy Ukrainy i Rosji. Po stronie rosyjskiej koncentrują się coraz większe oddziały żołnierzy i ciężkiego sprzętu.

Wszystkie przesłanki świadczą o możliwości dojścia do inwazji rosyjskiej na naszego sąsiada na niespotykaną dotąd skalę. Po pociskach przeciwpancernych od Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych, nadszedł czas na polskie Pioruny.

- Dobra wiadomość. Rada Ministrów przyjęła na mój wniosek uchwałę w sprawie pomocy Ukrainie. Przekażemy najnowocześniejszy polski sprzęt, przenośne przeciwlotnicze zestawy rakietowe Piorun oraz amunicję - możemy przeczytać na Twitterze.

Reklama

Przenośny Przeciwlotniczy Zestaw Rakietowy (PPZR) Piorun to zmodernizowana wersja zestawu Grom. Warto tutaj przypomnieć, że ten rewelacyjny sprzęt pokazał swoje możliwości w konflikcie w Gruzji, za który odpowiada Rosja. Na dwanaście wystrzelonych rakiet Grom, dziewięć trafiło w rosyjskie samoloty.

- Przekażemy Ukrainie siedemdziesiąt tysięcy sztuk pocisków i amunicji artyleryjskiej, zestawy pocisków przeciwlotniczych Grom, ale także lekkie moździerze oraz drony - powiedział w Kijowie Matusz Morawiecki

Zestaw przeciwlotniczy Piorun ma masę 16.5 kg, składa się z 10.5 kg pocisku rakietowego, wyrzutni, mechanizmu startowego i naziemnego bloku zasilania. Jak czytamy na witrynie zakładów Mesko, system  przeznaczony jest do zwalczania celów powietrznych poruszających się z prędkością 1440 km/h na wysokości od 10 do 4000 metrów i odległości od 500 do 6500 metrów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy