Ukraińska obrona przeciwlotnicza mocno osłabła? Dziennikarze alarmują

Według dziennikarzy z The Wall Street Journal, obrona przeciwlotnicza armii ukraińskiej w alarmującym tempie traci zdolności. Ukraińcy nie zestrzelili w tym roku żadnego rosyjskiego pocisku S-300 ani S-400.

Według dziennikarzy z The Wall Street Journal, obrona przeciwlotnicza armii ukraińskiej w alarmującym tempie traci zdolności. Ukraińcy nie zestrzelili w tym roku żadnego rosyjskiego pocisku S-300 ani S-400.
Ukraina zaczyna tracić kontrolę nad rosyjskimi atakami z powietrza /U.S. Marine Corps photo by Lance Cpl. Alyssa Chuluda/ public domain /Wikimedia

Pogorszenie ukraińskiej obrony powietrznej ma następować wskutek intensyfikacji rosyjskich ataków dronami i trudnymi w zestrzeleniu pociskami balistycznymi. Ukraińcy ostatnio regularnie tracą systemy walki przeciwlotniczej w wyniku poprawy rosyjskiego rozpoznania i zdolności do szybkiego reagowania. Ponadto Kijowowi zaczyna poważnie brakować amunicji do zachodnich systemów przeciwlotniczych Patriot, które do tej pory były najskuteczniejszą bronią przed rosyjskimi rakietami.

Reklama

Ukraińcy poświęcają infrastrukturę, aby dalej odstraszać rosyjskie samoloty

Dziennikarze zauważają, że wzmożenie ataków lotniczych prowadzi do niszczenia ważnej infrastruktury oraz miast, które Ukraińcy muszą poświęcić, aby oszczędzać pociski. Jest to konieczne, żeby trzymać rosyjskie siły powietrzne z dala od swojego nieba. Gdyby Ukraińcom zabrakło zdolności odstraszania rosyjskiego lotnictwa to straty wśród wojsk lądowych i infrastruktury krytycznej wzrosłyby lawinowo.

Ukraińcy mają zestrzeliwać aktualnie znacznie mniej rosyjskich rakiet niż wcześniej. Według statystyk z Dowództwa Sił Powietrznych Ukrainy, wskaźnik przechwyceń rosyjskich środków napadu powietrznego zmalał w tym półroczu z 76 proc. do około 46 proc. Licząc jedynie zeszły miesiąc wskaźnik przechwyceń spadł do 30 proc. Doskonale obrazuje to rosnący od dawna problem w Siłach Zbrojnych Ukrainy.

Zdaniem przedstawiciela europejskiego wywiadu wojskowego, dwa najbliższe miesiące zadecydują o tym, czy uda się odstraszyć rosyjskie lotnictwo do czasu pojawienia się na Ukrainie nowej dostawy zachodnich systemów przeciwlotniczych. Mowa tu między innymi o zapowiedzianej niedawno dostawie na Ukrainę rumuńskich systemów Patriot.

Rosyjskie ataki powietrzne w tym roku znacznie się nasiliły

Zeszłe sześć miesięcy to prawdziwie skokowy wzrost liczby rosyjskich ataków lotniczych. Rosja wystrzeliła w tym czasie o 45 proc. więcej pocisków i dronów niż w analogicznym okresie zeszłego roku. Rzecznik Ukraińskiej Marynarki Wojennej poinformował, że odpieranie kolejnych ataków powoduje szybkie wyczerpywanie się zapasów amunicji. Dodał także, że liczne ataki są w stanie przeciążyć ukraińskie systemy przeciwlotnicze, które nie zdążą poradzić sobie z natłokiem celów.

W ciągu ostatnich sześciu miesięcy Rosjanie wystrzelili niemal dwukrotnie więcej tanich dronów Szahed. Analitycy doliczyli się 2628 sztuk posłanych na ukraińskie cele. Eksperci podkreślają, że nieprzyjaciel wykorzystuje część dronów do przeprowadzenia rozpoznania obrony przeciwlotniczej w danym rejonie przed wystrzeleniem docelowych środków rażenia.

Oprócz dronów rosyjskie siły zaatakowały terytorium Ukrainy również 114 pociskami balistycznymi oraz 46 pociskami hipersonicznymi Kindżał i Cyrkon. Co ciekawe, pociski Cyrkon po raz pierwszy zostały użyte do ataków dopiero w tym roku. Mimo ich rzekomo hipersonicznych prędkości Ukraina była w stanie zestrzelić część Cyrkonów. Zdaniem Ukraińców pocisk przed uderzeniem w cel porusza się z prędkością około Mach 4,5 co plasuje go poniżej prędkości Mach 5 koniecznej do uznania Cyrkona za broń hipersoniczną.

***

Bądź na bieżąco i zostań jednym z 90 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Geekweek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Ukraina | obrona przeciwlotnicza | Patriot
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy