Ukraiński pilot wprost o przyszłości myśliwców MiG-29. Polska chce je wysłać
MiG-29 to ciągle podstawowy samolot bojowy Sił Powietrznych Ukrainy, które biorą udział w walkach z Rosjanami. Jeden z ukraińskich pilotów zdradził, jaka jest przyszłość tych maszyn w tamtejszych siłach zbrojnych. To ciekawa informacja w kontekście zapewnień, że Polska chce wysłać kolejne Migi naszemu walczącemu sąsiadowi.

Ukraińskie MiGi cały czas w walce. Pilot mówi wprost, jak dużo znaczą
Pomimo otrzymania floty F-16 oraz Mirage 2000, to poradziecki MiG-29 pozostaje podniebnym koniem roboczym w trwającym konflikcie w Ukrainie. Sami Ukraińcy używają ich już od ponad 48 lat, gdy pierwsze maszyny weszły na wyposażenie oddziałów ukraińskiej SSR. Czas i trwające walki jednak nadwyrężają kondycję tych maszyn i wielu wojskowych zastanawia się, jak długo MiG-29 będzie w stanie jeszcze służyć.
Odpowiedzi na to udzielił jeden z ukraińskich pilotów w programie Radia Wolna Europa. Jak stwierdził, trwająca wojna niejako wymusiła w lotnictwie Ukrainy dłuższe utrzymanie MiG-ów. Okazuje się jednak, że idzie to lepiej, niż można było się spodziewać. Jak zauważył pilot "nasi ludzie, technicy, fabryki pracują nad udoskonalaniem naszego sprzętu. Utrzymujemy przy życiu naszą flotę MiG-29".

Według słów pilota obecna flota myśliwców MiG-29 w Siłach Powietrznych Ukrainy może posłużyć jeszcze do 2030 roku. Według niego ważne jednak będzie stałe wprowadzanie mniejszych modernizacji. Ten wymóg jest kluczowy, aby MiG-i pozostały skuteczne w walce, gdyż ich stan jest już tak zły, że obecnie nawet pory roku wpływają na ich efektywność.
Przykładem takich modernizacji może być zintegrowanie samolotów z szeroką gamą zachodniej broni, przekazanej Ukrainie od 2022 roku. Mowa np. o amerykańskich pociskach antyradarowych AGM-88 HARM czy francuskich AASM Hammer, o których na łamach Interii GeekWeek pisał Filip Mielczarek.
Polska wysyła MiGi na Ukrainę
Wypowiedzi anonimowego pilota pojawiły się w dość ciekawym momencie dyskusji nt. przekazania Ukrainie dziewięciu samolotów MiG-29 przez Polskę. Wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski potwierdził w mediach, że przygotowywany jest taki transfer i wyraził przekonanie, że strona ukraińska chce przyjąć ofertę. Polska już wcześniej przekazała 14 samolotów MiG-29. Tym razem jednak transfer ma nie być darowizną, a transakcją. Za polskie maszyny, Ukraińcy mają zapłacić dostępem do technologii od ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego, co może np. dotyczyć rozwiniętych technologii rakietowych czy dronów.
Według szacunkowych wyliczeń w Polsce mogło zostać jeszcze 14 samolotów MiG-29, która stacjonują w 22. Bazie Lotnictwa Taktycznego pod Malborkiem. Wszystkie te maszyny zbliżają się do końca swojej służby, ze względu na koniec resursów. Ostatnie polskie MiGi mogą pozostać w aktywnej służbie do końca 2027 roku.
Prawdopodobnie do Ukrainy mogą zostać wysłane najbardziej wysłużone samoloty, które mogą posłużyć do kanibalizacji na części. W Polsce może zaś zostać utrzymana mikroflota, potrzebna do pełnienia dyżurów bojowych na Bałtyku.








