USA straciły aż 17 dronów MQ-9 Reaper. Potężny cios dla armii
W ciągu ostatniego 1,5 roku działań militarnych wymierzonych przeciwko Huti, armia Stanów Zjednoczonych straciła aż 17 potężnych dronów MQ-9 Reaper. To gigantyczna strata finansowa i wizerunkowa dla Pentagonu.

Departament Obrony USA potwierdził, że kolejny dron rozpoznawczy MQ-9 Reaper, należący do sił powietrznych, został zestrzelony przez terrorystyczną grupę Huti w Jemenie. Co najgorsze, tu drugi utracony dron w ciągu ostatnich 72 godzin. Oznacza to, że bojownicy przechwycili już 17 dronów od listopada 2023 roku, gdy rozpoczęły się wymierzone w nich działania militarne USA i koalicji krajów NATO.
To gigantyczna strata finansowa i wizerunkowa dla Pentagonu. Te maszyny służą wywiadowi do stałego monitoringu ruchu jemeńskich bojowników i sprzętu militarnego. Rolą USA i koalicji krajów NATO jest zapewnić bezpieczeństwo transportu morskiego na Morzu Czerwonym. Huti przeprowadzili dotychczas kilka udanych ataków dronami kamikadze i rakietami balistycznymi na statki przemierzające ten akwen.
Stany Zjednoczone straciły aż 17 dronów MQ-9 Reaper
Stany Zjednoczone od kilku lat prowadzą ataki militarne na Jemen, jednak operacje te nasiliły się szczególnie od marca 2025 roku, gdy administracja prezydenta Donalda Trumpa ogłosiła "zdecydowaną i potężną" kampanię przeciwko Huti. Te działania bojowników, będące wyrazem solidarności z Hamasem w konflikcie z Izraelem, zakłóciły kluczowy szlak handlowy, co skłoniło USA do intensyfikacji nalotów.
Ataki amerykańskie, wspierane czasem przez Wielką Brytanię, obejmują precyzyjne uderzenia na infrastrukturę wojskową, centra dowodzenia i magazyny broni, powodując poważne straty. Amerykańskie działania w Jemenie budzą jednak kontrowersje i spotykają się z ostrą reakcją zarówno Huti, jak i ich sojusznika, Iranu, który potępia je jako agresję. Mimo to USA podkreślają, że ich celem jest przywrócenie wolności żeglugi i ochrona interesów narodowych, a kampania będzie kontynuowana, dopóki Huti nie zaprzestaną swoich działań. W tle tych wydarzeń pojawiają się też pytania o długoterminową strategię USA wobec Iranu i jego sojuszników w regionie.
Waszyngton stracił 500 milionów dolarów
Utrata dronów MQ-9 Reaper co prawda nie zakłóci obserwacji poczynań terrorystów Huti, ale jednak jest bardzo dotkliwa finansowo. Otóż jedno takie urządzenie kosztuje ok. 30 milionów dolarów. Zatem 17 utraconych sztuk to co najmniej 500 milionów dolarów strat w sprzęcie.
Dron MQ-9 ma o połowę większą rozpiętość skrzydeł, 8 razy większą masę, jest 3 razy szybszy i dysponuje 10 razy większym zasięgiem od słynnego tureckiego drona Bayraktar TB-2 który znany jest z działań na Ukrainie. Bez problemu mógłby dokonywać ataków rakietowych na Moskwę.
Amerykański MQ-9 Reaper to potężny dron
Dron był rozwinięciem koncepcji Predatora. Jest od niego większy i lepiej wyposażony. Jego turbośmigłowy silnik generuje moc 950 KM i jest zdecydowanie mocniejszy od tłokowego silnika Predatora o mocy 119 KM. Pozwala to Reaperowi przelecieć 15 razy większą odległość i rozwinąć trzykrotnie większą prędkość.
MQ-9 Reaper może przenosić maksymalnie 1360 kg uzbrojenia podwieszanego na sześciu węzłach podskrzydłowych. Maszyna jest dostosowana do m.in. do pocisków powietrze-ziemia AGM-114 Hellfire II, pocisków powietrze-powietrze AIM-9 Sidewinder czy bomb kierowanych z rodziny Paveway II oraz JDAM. Drony potrafią latać na wysokości ok. 15 000 metrów, a długość lotu bez ładowania sięga 24 godzin. Nadzór drona przez operatora może być realizowany na dystansie aż 2600 kilometrów.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 88 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!