Reklama

Zwycięzcy Eurowizji sprzedali kryształowy mikrofon. Kupią dla Ukrainy drony PD-2

Tegoroczny Konkurs Piosenki Eurowizji odbywał się w cieniu wojny w Ukrainie, co miało również wpływ na jego rozstrzygnięcie, a teraz jak się okazuje przyczyni się jeszcze do wzmocnienia ukraińskiej armii. W jaki sposób?

Tegoroczny Konkurs Piosenki Eurowizji odbywał się w cieniu wojny w Ukrainie, co miało również wpływ na jego rozstrzygnięcie, a teraz jak się okazuje przyczyni się jeszcze do wzmocnienia ukraińskiej armii. W jaki sposób?
Kalush Orchestra sprzedali kryształowy mikrofon, by kupić drony dla Ukrainy /MARCO BERTORELLO / AFP /East News

Zdaniem wielu osób tegoroczna edycja Eurowizji została rozstrzygnięta, zanim się w ogóle rozpoczęła - Rosjanie na skutek inwazji zostali wykluczeni z konkursu, a większość głosów powędrowała solidarnie w stronę reprezentantów Ukrainy. W ten sposób pamiątkową kryształową statuetkę w kształcie mikrofonu odebrał został zespół Kalush Orchestra, a kolejna edycja Konkurs Piosenki Eurowizji odbędzie się w Ukrainie i choć w kraju wciąż trwa wojna, to prezydent Wołodymyr Zełenski zadeklarował, że tak właśnie będzie.

Kryształowy mikrofon sprzedany, aby kupić drony

Zwycięzcy szybko zaczęli szukać sposobu, by wykorzystać swoją wygraną w słusznym celu - już ze sceny apelowali o pomoc Ukrainie i żołnierzom odciętym w Azowstalu, ryzykując tym samym dyskwalifikację z konkursu. A że Eurowizja nie przewiduje nagrody pieniężnej, to pojawił się pomysł sprzedaży kryształowego mikrofonu i spożytkowania zebranych pieniędzy na pomoc Ukrainie. Jak powiedzieli, tak zrobili - pamiątkowa nagroda trafiła na aukcję zorganizowaną na Facebooku, gdzie została sprzedana za 900 tys. dolarów, czyli ponad 3,8 mln złotych.

Reklama

Kalush Orchestra nie ukrywało, że pieniądze zasilą ukraińską armię, a mówiąc konkretniej posłużą na zakup dronów. Jak informuje Reuters, znany ukraiński prezenter telewizyjny Serhij Prytuła ogłosił nawet, jakie konkretnie modele chce zakupić zespół - będą to trzy drony PD-2 produkcji ukraińskiej firmy Ukrspecsystems, które w styczniu tego roku odbywały pierwsze loty testowe.

To modele zwiadowcze, dostępne w trzech konfiguracjach różniących się zasięgiem, udźwigiem, konstrukcją i sposobem startu, które mogą pozostawać w powietrzu przez co najmniej 8 godzin, latać na wysokości co najmniej 4500 metrów i przenosić ładunek o wadze od 11 do 19 kilogramów.

Drony PD-2 są częścią systemu GEKADA, w skład którego wchodzi też stacja naziemna, pozwalającego przez całą dobę zbierać informacje o wszystkich obiektach przeciwnika emitujących fale radiowe, w tym dokładne współrzędne. Już 3-4 takie drony pozwalają na obserwację 100-kilometrowego frontu na głębokość do 450 kilometrów, śledzenie do 200 celów jednocześnie i przekazywanie informacji online do punktu dowodzenia.

To jednak tylko część wysiłków zespołu na rzecz Ukrainy, bo sprzedaż kryształowego mikrofonu zbiegła się w czasie z koncertem Kalush Orchestra w Berlinie, podczas którego zbierano fundusze na zakup środków ochrony medycznej i zaopatrzenie. W czasie występu zespół apelował, by opinia publiczna nie przyzwyczaiła się do wojny, podczas której według danych ONZ zginęło co najmniej 4000 cywilów, a blisko 5000 zostało rannych - większość na skutek ataków o dużym obszarze rażenia, jak ciężki ostrzał artyleryjski czy naloty.

Warto też dodać, że Europejska Unia Nadawców (EBU) podjęła już decyzję w sprawie udziału Rosji w kolejnej edycji Konkursu Piosenki Eurowizji - reprezentant tego kraju ponownie został wykluczony i nie pojawi się na scenie w Ukrainie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy