Praktycznie każda seria urządzeń od Apple posiada swoją wersję Pro: macBooki, iPhone’y, słuchawki, czy iPady. Długo się więc mówiło, że prędzej czy później pojawi się Apple Watch Pro i wszystko na to wskazuje, że tak będzie lada chwila. Zegarek ten dedykowany będzie dla osób, które uprawiają sporty ekstremalne, przez co urządzenie będzie wzmocnione i bardziej wytrzymałe. Ma być też większe, bo mówi się o 2-calowym ekranie.
Apple Watch Pro dedykowany profesjonalistom?
Zmiana odporności zegarka na wstrząsy, a także zwiększenie wyświetlacza niesie za sobą także inne poprawki. To, na co użytkownicy czekają z wypiekami na twarzach, czyli większa bateria, będąca do tej pory zmorą posiadaczy Apple Watchy. Aktualnie, jeśli chcieliśmy posiadać bardziej wytrzymałe urządzenia, trzeba było zapłacić około 800 dolarów za wersję zegarka z tytanową kopertą. Ekran był chroniony specjalną powłoką, aby zapewnić większą odporność na uderzenia i rysowanie.
Na razie nie wiadomo, czy Apple Watch Pro pojawiłby się jeszcze w tym, czy dopiero w 2023 roku. Pewne jest natomiast, że Apple Watch Series 8 zadebiutuje na jesieni tego roku, mniej więcej na przełomie września i października, kiedy to Apple zaprezentuje najnowszy model swojego smartfona, iPhone 14 i całą serię iPhone 14 Pro.
"Ósemka" od Apple również będzie unowocześniona w stosunku do poprzedniego modelu. Mówi się o większym niż w Apple Watch Series 7 ekranie (o około 5 proc. osiągając tym samym 1,99 cala). Drugą z nowości ma być pomiar temperatury ciała użytkownika. To jednak może być funkcja systemowa, która zostanie udostępniona także poprzednim modelom.
Smartwatch od Apple w wersji Pro możliwe, że zostanie pokazany dopiero podczas drugiej, jesiennej konferencji, a ta zazwyczaj odbywa się w listopadzie. Profesjonaliście zatem muszą uzbroić się jeszcze w cierpliwość. Profesjonalna będzie także jego cena, bo według informacji z zachodnich mediów, Apple Watch Pro może kosztować nawet tysiąc dolarów, co podwoi cenę standardowego modelu.












