Reklama

Elon Musk o elektrycznym vanie od Tesli z wydajnymi panelami słonecznymi

CEO Tesli postanowił odnieść się do informacji, jakoby jego firma szykowała zupełnie nowy rodzaj elektrycznych samochodów, a konkretnie vanów wyposażonych w panele solarne na dachach.

Elektryczne vany od Tesli są tematem dyskusji w sieci od lat, ale do tej pory firma nie zdecydowała się na żaden komentarz w tej sprawie. To się właśnie zmieniło, bo sam Elon Musk poinformował, że koncern faktycznie myśli nad takim projektem, ale wcielenie go w życie będzie możliwe dopiero w momencie, kiedy zapasy akumulatorów na to pozwolą. A wszystko bardzo w stylu CEO Tesli, a mianowicie w programie Joe Rogana, którego jest częstym gościem: - Van, masz do dyspozycji dużą płaską powierzchnię, to właśnie tu panele solarne zaczynają nabierać jakiegoś sensu - tłumaczy. 

Reklama

I nie da się ukryć, że jest w tym dużo sensu, bo choć ostatnio widzieliśmy podobne rozwiązania w samochodach osobowych, np. Prius Prime od Toyoty, to powierzchnia dla paneli jest w tym wypadku tak mała, że nie ma szans na wystarczająco dużo energii do zasilenia samochodu - co najwyżej części jego wyposażenia. Szybkie kalkulacje pozwalają bowiem ocenić, że panele solarne na dachu samochodu osobowego są w stanie dodać do zasięgu pojazdu nieco ponad 3 kilometry dziennie i to przy dobrych wiatrach, a raczej słońcu, a to zależy już od miejsca zamieszkania i parkowania samochodu. Nie da się jednak ukryć, że technologia paneli słonecznych poprawia się z roku na rok, więc może za jakiś czas dojdziemy do momentu, kiedy ich instalacja na dachach samochodów będzie miała sens. 

Co ciekawe, sam Elon Musk nie był wcześniej fanem paneli solarnych w motoryzacji, ale wygląda na to, że wraz ze zmianami w technologii i on zmienia zdanie, sugerując, że wdrożenie czegoś podobnego w potencjalnym elektrycznym vanie Tesli jest jak najbardziej możliwe, a do tego dzieląc się własnym pomysłem w tym zakresie: - Można też mieć dach z panelami solarnymi i kiedy się zatrzymujesz, ten rozkłada się na boki, zapewniając cień. Z potrojoną dużą płaską powierzchnią, możesz mieć wystarczająco energii słonecznej, by dołożyć do zasięgu 50 kilometrów. To już z pewnością robi różnicę, szczególnie podczas poruszania się po mieście, chociaż CEO Tesli nie ukrywa, że i tak jest większym fanem rozwiązania, w którym mamy panele słoneczne na dachu domu i za ich pomocą ładujemy samochód. No chyba, że nadejdzie apokalipsa, wtedy panele solarne na dachu sprawiają, że można zapomnieć o benzynie - dodaje żartobliwie. 

Źródło: GeekWeek.pl/Electrek / Fot. Twitter

Geekweek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL