Co znajduje się pod lodem Antarktydy? Dawno zaginiona kraina
Antarktyda bez lodu? Ale jak to? W powszechnej świadomości powierzchnię tego kontynentu pokrywa lodowa "polewa" o średniej grubości 2,2 km, która była tam "od zawsze". W rzeczywistości jednak pod spodem kryje się dawno zaginiona kraina, którą można zobaczyć na nowych mapach.

W przeciwieństwie do Arktyki na półkuli północnej, która jest po prostu wielką lodową bryłą, pod lodem Antarktydy znajduje się kontynent pełen skalistych gór, wulkanów i rozległych kanionów. To dawno zaginiona pod lodem kraina, która nie widziała światła dziennego od milionów lat, ale za sprawą gromadzonych od kilkudziesięciu lat danych satelitarnych i badań radarowych my możemy zobaczyć ślady tej skały macierzystej z niewiarygodną wręcz dokładnością.
Jedna z najbardziej kompleksowych map Antarktydy nosi nazwę BedMachine Antarctica i jest efektem pracy 19 instytutów badawczych z całego świata, w tym NASA, National Science Foundation, Uniwersytet Kalifornijski w Irvine, Cooperative Research Centres Programme, National Natural Science Foundation of China czy British Antarctic Survey, które zainicjowały projekt w 2019 roku.
BedMachine Antarctica ujawnia sekrety Antarktydy
Jego celem jest mapowanie podpowierzchniowego lądu pod lodem Antarktydy przy użyciu danych pochodzących z radarowego sondowania głębokości i metod batymetrii szelfu lodowego oraz analizy komputerowej tych danych w oparciu o zasadę zachowania masy. I naukowcy szybko mogli pochwalić się pierwszym sukcesem, bo udało im się odkryć, że podłoże skalne Antarktydy pod lodowcem Denman jest najgłębszym naturalnym miejscem na kontynentalnym lądzie i znajduje się 3500 m poniżej poziomu morza.
Starsze mapy sugerowały płytszy kanion, ale nie było to możliwe, czegoś tu brakowało. Dzięki zasadzie zachowania masy, łącząc istniejące badania radarowe i dane dotyczące ruchu lodu, wiemy, ile lodu przepływa przez kanion, który według naszych obliczeń sięga 3500 metrów poniżej poziomu morza, co stanowi najgłębszy punkt na lądzie

Sama mapa jest więc nie tylko prawdziwą ucztą dla oczu, szczególnie tych zainteresowanych tematem, ale i niesie ze sobą ogromny potencjał naukowy, bo korzystając z danych z mapy badacze mogą uzyskać wgląd w tajemnice geograficzne Antarktydy - od topografii kontynentu po przyszłość niespokojnych pokryw lodowych.
Antarktyda to nie tylko lód, ale...
Lód od milionów lat pokrywa ponad 97 proc. Antarktydy, a mowa o naprawdę grubej warstwie lodu, która w najgłębszym miejscu ma 4,9 km głębokości - to wysokość sześciu ułożonych na sobie drapaczy chmur Burdż Chalifa, a mowa przecież o najwyższym budynku świata, co działa na wyobraźnię. Jednak lód to nie wszystko, bo mniej znaną cechą Antarktydy, która miała jednak ogromny wpływ na jej kształt, są tendencje wulkaniczne.
W jednym badaniu przeprowadzonym w 2017 r. zidentyfikowano aż 138 wulkanów na samej Antarktydzie Zachodniej. I chociaż większość z nich jest uśpiona, osiem lub dziewięć uważa się za aktywne, a jednym z najgroźniejszych jest Góra Erebus, czyli najwyższy aktywny wulkan na Antarktydzie ze szczytem na wysokości 3794 metrów i najbardziej na południe aktywny wulkan na Ziemi. Mówiąc krótko, chociaż na pierwszy rzut oka Antarktyda to nudna kostka lodu, w rzeczywistości skrywa cały dawno zaginiony świat czekający na odkrycie.