Reklama

Człowiek z działającą świńską nerką. Koniec z niedoborem narządów do przeszczepów?

​Amerykańscy naukowcy przeprowadzili eksperymentalną operację, w której martwej osobie przeszczepili świńską nerkę. Zabieg się udał, a to może być ważny krok w stronę ksenotransplantacji, czyli przeszczepów narządów od zwierząt.

Świnie od dawna są głównym obiektem pod kątem ksenotransplantacji, bo ich organy są anatomicznie podobne do naszych. Jest jednak pewien problem, bo cukier obecny w świńskich komórkach jest obcy dla ludzkiego organizmu, więc natychmiastowo dochodzi do odrzucenia organu. Można to jednak zmienić dzięki mocy inżynierii genetycznej, czego też dokonali amerykańscy lekarze. 

Chirurdzy połączyli świńską nerkę z parą dużych naczyń krwionośnych na zewnątrz ciała zmarłego biorcy i obserwowali ją przez dwa dni. Okazało się, że zmodyfikowana świńska nerka robiła dokładnie to, co powinna - filtrowała krew, produkowała mocz i nie została odrzucona przez organizm.

- Przeszczepiony organ funkcjonował całkowicie normalnie. Nie odnotowaliśmy natychmiastowego odrzucenia, czego najbardziej się obawialiśmy - powiedział dr Robert Montgomery, który kierował zespołem chirurgów z NYU Langone Health w Nowym Jorku.

Reklama

Czy ksenotransplantacje staną się faktem?

Marzenia lekarzy o przeszczepach organów od zwierząt sięgają jeszcze XVII wieku, kiedy to próbowano wykorzystać krew innych gatunków do transfuzji u ludzi. W XX w. uczeni próbowali przeszczepić narządy od pawianów do ludzi. Warto przypomnieć o historii Stephanie Fae Beauclair, znanej jako Baby Fae, która urodziła się w 1984 r. z ciężką wadą serca. Została pierwszym niemowlęciem poddanym zabiegowi ksenotransplantacji i pierwszym udanym przeszczepem niemowlęcia, żyjąc 21 dni z sercem pawiana.

O wiele ciekawszym kandydatem na ksenotransplantacje są świnie, których zmodyfikowane genetycznie narządy wydają się być idealne do przeszczepów. Warto podkreślić, że świnie mają tę przewagę nad małpami, że są hodowane na pokarm, więc ich zabijanie budzi mniej wątpliwości natury etycznej. Zwierzęta te mają duże mioty, krótki okres ciąży i narządy porównywalne z ludzkimi. Świńskie zastawki serca są stosowane u ludzi od dekad, a rozrzedzająca krew heparyna jest pozyskiwana z jelit tych zwierząt. Przeszczepy świńskiej skóry stosuje się przy oparzeniach, a rogówki tych zwierząt są wykorzystywane przez chińskich chirurgów do przywracania wzroku.

Eksperyment w NYU został przeprowadzony zgodnie z obowiązującymi normami etycznymi. Ciało zmarłej kobiety zostało przekazane przez jej rodzinę do celów naukowych. Kobieta chciała oddać swoje narządy na przeszczepy, ale nie nadawały się one do tego.

Firmy biotechnologiczne pracują nad stworzeniem odpowiednich narządów świń do przeszczepów, aby złagodzić niedobór ludzkich narządów. Z danych Poltransplantu wynika, że w 2020 r. na przeszczep nerki w naszym kraju czekało ponad 13 000 osób. Ksenotransplantacje mogą odmienić niekorzystny trend.

Za przełomową terapię odpowiada firma Revivicor, która zmodyfikowała genetycznie świnię poddaną operacji i 100 innych osobników. Zwierzętom brakuje genu produkującego α-gal - cukier, który powoduje natychmiastowy atak ludzkiego układu odpornościowego. Amerykańska FDA zatwierdziła modyfikację genów u świń jako bezpieczną i możliwą do stosowania w medycynie.

Kwestia ksenotransplantacji to już nie pytanie "czy", a "kiedy".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy