Reklama

Nadchodzą uniwersalne narządy do przeszczepów? Pomoże "zamiana" krwi

​Naukowcy z Latner Thoracic Surgery Research Laboratories i UHN's Ajmera Transplant Centre dowiedli, że możliwa jest bezpieczna konwersja grupy krwi w narządach dawców przeznaczonych do przeszczepów. To może być prawdziwy przełom w transplantologii.

Grupa krwi jest określana na podstawie obecności antygenów na powierzchni czerwonych krwinek - krew grupy A ma antygen A, krew grupy B ma antygen B, AB ma oba antygeny, a 0 nie ma żadnego. Jeżeli podamy krew niedopasowaną pod względem antygenów, może wywołać reakcję odpornościową. Właśnie dlatego podczas transfuzji możemy otrzymać krew tylko od dawców o tej samej grupie krwi, co nasza, lub uniwersalnej grupie 0.

Co ciekawe, antygeny A i B są obecne także na powierzchniach naczyń krwionośnych i narządów stałych. Jeśli ktoś, kto ma grupę 0 (co oznacza, że w jego krwiobiegu znajdują się przeciwciała anty-A i anty-B) otrzymałby narząd od dawcy o grupie A, to z dużym prawdopodobieństwem zostałby on odrzucony. W związku z tym narządy do przeszczepów są dopasowywane m.in. na podstawie grupy krwi. Pacjenci z grupą 0 czekają średnio dwa razy dłużej na przeszczep płuc w porównaniu do pacjentów z grupą krwi A.

- Przy obecnym systemie dopasowania czas oczekiwania na przeszczep może być znacznie dłuższy dla pacjentów, którzy potrzebują przeszczepu w zależności od ich grupy krwi. Posiadanie uniwersalnych narządów oznacza, że moglibyśmy wyeliminować barierę związaną z dopasowywaniem krwi i nadawać priorytety pacjentom według pilności medycznej, ratując więcej istnień ludzkich i marnując mniej narządów - powiedział prof. Marcelo Cypel, dyrektor Ajmera Transplant Centre, starszy autor badania.

Dysproporcja występuje również w przypadku innych narządów, gdzie pacjent z grupą krwi 0 lub B potrzebujący przeszczepu nerki będzie znajdował się na liście oczekujących średnio przez 4-5 lat, w porównaniu do 2-3 lat w przypadku grup krwi A lub AB.

Reklama

Jak zamienić grupę krwi?

Naukowcy wykorzystali system EVLP (ang. ex vivo lung perfusion), który daje szansę na wykorzystanie do transplantacji płuc, pierwotnie sklasyfikowanych jako nienadające się do przeszczepienia. Polega on na tym, że narząd przez kilka godzin regenerowany jest poza ciałem dawcy w urządzeniu zwanym komorą perfuzyjną.
Ludzkie płuca od dawców z grupą krwi A umieszczono w komorze perfuzyjnej. Jedno płuco poddano działaniu grupy enzymów w celu usunięcia antygenów z powierzchni narządu, a drugie (od tego samego dawcy) pozostało nieleczone. Każde z płuc przetestowano poprzez dodanie obwodowej krwi typu 0 (z wysokim stężeniem przeciwciał anty-A). Wyniki wykazały, że płuca poddane leczeniu były dobrze tolerowane, podczas gdy nieleczone wykazały oznaki odrzucenia.

Nie byłoby to możliwe, gdyby nie odkrycie biochemika dr Stephena Withersa, który w 2018 r. znalazł grupę enzymów kluczową dla potencjalnego tworzenia uniwersalnych narządów. 

Biochemik UBC dr Stephen Withers i jego zespół znaleźli w 2018 r. grupę enzymów, która była kluczowa dla tego pierwszego kroku w tworzeniu uniwersalnych narządów typu krwi. Enzymy te zostały przetestowane w opisanym badaniu.

- Byłem zdumiony, gdy dowiedziałem się o systemie perfuzji ex vivo i jego wpływie na przeszczepy. To ekscytujące widzieć, jak nasze odkrycia przekładają się na badania kliniczne - dodał dr Withers.

Następnym krokiem będzie przeprowadzenie badań klinicznych, które powinny być gotowe w ciągu najbliższych 12-18 miesięcy.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama