Odkryty rdzeń lodowy na Grenlandii topnieje. Czeka nas katastrofa

Naukowcy odkryli topniejący rdzeń lodowy znajdujący się pod pokrywą lodową Grenlandii. Okazuje się, że to nie pierwszy raz, kiedy ten rdzeń się topi. Obala to założenia, jakoby większość Grenlandii pozostawała zamarznięta od milionów lat. Świat obecnie zbliża się do punktu, w którym już był 400 000 lat temu.

Rdzeń lodowy Grenlandii nie po raz pierwszy topnieje

Najnowsze analizy lodu Grenlandii wykazały, że rdzeń lodowy, który do tej pory uważano za zamarznięty od milionów lat, był już kiedyś roztopiony. Obala to wcześniejsze założenia dotyczące oblodzenia wyspy.  

400 000 lat temu, umiarkowane naturalne stopniowe ocieplenie planety spowodowało podniesienie się poziomu mórz na ogromną skalę w związku z topniejącymi lodami Grenlandii. Raport na ten temat został opublikowany w czasopiśmie „Science”.  

Reklama

Ziemia naturalnie co jakiś czas się ociepla

Czy to znaczy, że nawet jakby nie działalność człowieka, to i tak ocieplenie by nastąpiło? I tak i nie. Chodzi raczej nie o samo ocieplenie, a o skalę zjawiska. Ziemia nie jest taka sama jak była 400 000 lat temu, właśnie ze względu na działalność człowieka

Naukowcy szacują, że obecnie w atmosferze jest 1,5 razy więcej dwutlenku węgla niż wtedy, gdy rdzeń Grenlandii stopniał, a globalne temperatury w dalszym ciągu rosną. Naturalne umiarkowane ocieplenie Ziemi jest potęgowane przez globalne ocieplenie spowodowane przez ekspansję ludzi.   

Co za tym idzie, drastycznie rośnie poziom mórz. 400 000 lat temu, podczas topnienia rdzenia lodowego Grenlandii poziom ten podskoczył o 1,4 metra. Natomiast teraz naukowcy obliczyli, że w razie stopienia się całego lodu na tej jednej wyspie, poziom mórz podniesie się o 7 metrów! Spowodowałoby to ogromne zagrożenia dla milionów mieszkańców wybrzeży na całym świecie.  

Badania nad starożytnym lodem Grenlandii

W 1966 roku grupa badaczy przewierciła się ponad 1,3 kilometra pod pokrywę lodową, aby wydobyć próbkę gleby i skał spod powierzchni zmarzliny. Jednak ze względu na brak odpowiednio zaawansowanej technologii do badań w tamtych czasach, próbka została zamrożona i czekała na swój czas dziesięciolecia, aż do 2017 roku. 

Naukowcy z Uniwersytetu w Vermont postanowili ponownie przyjrzeć się próbce. Po oddzieleniu osadu od pobranej gleby oczom naukowcom ukazały się pozostałości po gałązkach, mchach, liściach i nasiona! 

Dzięki tym zmarzniętym resztkom naukowcy mogą odtworzyć panujący w tym miejscu 400 000 lat temu ekosystem. Co więcej, udało się określić wiek osadu pozostałego na roślinach, dzięki technologii luminescencji. Okazuje się, że ten fragment ziemi pozostawał wolny od lodu około 416 000 lat temu.  

Jednak szybsze niż kiedykolwiek wcześniej topnienie lodu stwarza zagrożenie dla nadbrzeżnych miast. Co więcej, Ziemia pozbawiona skorupy lodowej będzie pochłaniała coraz więcej ciepła słonecznego, ponieważ braknie białych obszarów, które do tej pory je odbijały. Badacze apelują, jeżeli ludzkość nie podejmie kroków, aby radykalnie zmniejszyć emisję gazów, czeka nas katastrofa. 

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy