Reklama

Trzęsienia ziemi potrafią przyspieszać wzrost drzew. Działają jak „nawóz”

Naukowcy odkryli, że trzęsienia ziemi mogą wpływać na przyspieszony wzrost drzew /123RF/PICSEL

Reklama

Trzęsienia ziemi to niszczycielski żywioł, który powoduje olbrzymie szkody w infrastrukturze. Jak się okazuje, kataklizm może mieć pozytywny wpływ na lasy. Najnowsze odkrycie naukowców udowadnia, że trzęsienia ziemi mają wpływ na wzrost drzew przez pewien czas po ustąpieniu wstrząsów. Te impulsy wzrostu są „zapisywane” potem w słojach drzew, co może być pomocne przy datowaniu trzęsień ziemi sprzed tysięcy lat.

Christian Mohr, hydrolog z niemieckiego Uniwersytetu w Poczdamie, doszedł do odkrycia przypadkowo. Znajdował się on w Chile w 2010 roku, kiedy doszło do niszczycielskiego trzęsienia ziemi o sile 8,8 w skali Richtera.

Po ustąpieniu kataklizmu zauważył, że w kilku dolinach rzecznych strumienie zaczęły płynąć szybciej. Przyczyną prawdopodobnie było to, że wstrząsy doprowadziły do spulchnienia gleby i jej dodatkowego natlenienia. Dzięki temu nie tylko koryta strumieni były bardziej drożne, ale również drzewa dostały zwiększony dostęp do tlenu i wody, co stymulowało ich wzrost.

Reklama

Celem potwierdzenia swoich przypuszczeń Mohr postanowił zbadać rozwój słojów w przekrojach drzew rosnących w chilijskiej okolicy dotkniętej niszczycielskim żywiołem w 2010 roku.

Trzęsienia ziemi jak "nawóz" dla drzew

Hipoteza niemieckiego hydrologa znalazła potwierdzenie w naturze. Przez kilka tygodni do kilku miesięcy po trzęsieniu ziemi w Chile drzewa rosły zdecydowanie szybciej, co widać po objętości słojów w ich przekrojach oraz proporcji izotopów węgla C-12 i C-13.

Można się przychylić do stwierdzenia, że trzęsienia ziemi działają jak swoisty "nawóz" dla drzew, stymulując ich wzrost.

Co daje nam wiedza na temat słojów drzew? Przede wszystkim pomaga odtworzyć wiele wydarzeń z przeszłości geologicznej Ziemi. Wiedząc, że określone proporcje izotopów węgla w konkretnych słojach sugerują wystąpienie trzęsienia ziemi w tym czasie, możemy datować wiele katastrof naturalnych, które miały miejsce w przeszłości na naszej planecie.

Kolejnym krokiem w badaniach będzie sprawdzenie tej metody badawczej w innych lokalizacjach na świecie, gdzie panuje odmienny klimat niż w Chile. Tylko wtedy będziemy mieli pewność, że ten sposób datowania jest nie tylko innowacyjny, ale i wiarygodny.

Przeczytaj też: Po słojach drzew doliczono się, kiedy przybyli wikingowie do Ameryki Północnej

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: trzęsienie ziemi | Chile | slider

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje