Reklama

Wyjątkowy skutek mundialu. Zwycięzca zapewnia wzrost gospodarczy swojemu krajowi

Oczy całego świata zwrócone są na Katar, gdzie trwają Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2022. Zwycięstwo w prestiżowym turnieju bez wątpienia stanowi spełnienie marzeń każdego piłkarza, ale jak się okazuje, zapewnia ono także wzrost gospodarczy wygranemu krajowi przez co najmniej dwa kolejne kwartały. Zdecydowanie jest o co walczyć.

- Ze wszystkich rzeczy nieważnych, piłka nożna jest najważniejsza - mawiał Jan Paweł II, pokazując, jak ważną rolę na świecie pełni wspomniana dyscyplina. Bez wątpienia żaden inny sport nie cieszy się tak wielką popularnością jak football i nie trzeba być ekspertem, aby wiedzieć, że wpływa on na najróżniejsze aspekty naszego życia.

Zwycięstwo mundialu zapewnia wzrost PKB

Jak właśnie dowiódł pewien brytyjski ekonomista z University of Surrey, Marco Mello, zwycięstwo w najbardziej prestiżowej imprezie piłkarskiej na świecie gwarantuje wygranemu krajowi wzrost PKB o co najmniej 0,25 punktu procentowego w dwóch kolejnych kwartałach.

Reklama

Na taki efekt wpływa przede wszystkim zwiększony eksport wynikający ze zwiększonej atrakcyjności krajowych produktów oraz usług, dla których mundial jest swego rodzaju reklamą.

- Dowody potwierdzają pogląd, że sukces w jednym z najbardziej oglądanych i prestiżowych międzynarodowych zawodów sportowych może potencjalnie wpłynąć na cykl koniunkturalny - mówi Marco Mello, autor badania.

Co ciekawe, podobnego efektu nie odnotowano wśród gospodarzy turniejów. Choć może wydawać się, że oni również zapewniają sobie niezłą promocję, to jednak koszty związane z organizacją mistrzostw często zdecydowanie przewyższają potencjalne korzyści finansowe.

Oczywiście krajom organizującym mistrzostwa zazwyczaj nie chodzi o chęć zarobienia dodatkowych pieniędzy. Mundial zapewnia wiele innych korzyści takich jak na przykład budowanie jedności narodowej (Katar 2022), zmniejszenie podziałów rasowych (RPA 2010) czy narzędzie propagandy (Rosja 2018).

W związku ze wspomnianymi badaniami już 18 grudnia, czyli w dniu, kiedy zostanie wyłoniony tegoroczny zwycięzca, możemy spodziewać się wzrostu PKB w Polsce... a przynajmniej mamy taką nadzieję. 

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama