Reklama

Jak przejąć kontrolę nad stronami na Facebooku

Firma Sophos przygotowała materiał wideo, demonstrujący, jak łatwo jest przejąć czyjąś stronę na Facebooku. Wszystkiemu winna luka w ustawieniach sieci społecznościowej.

Strony na Facebooku są ważną częścią aktywności marketingowej firm. Marki takie jak Coca Cola, Vicotria's Secret, Starbucks mają miliony fanów, którzy "lubią" ich strony. Każdy może utworzyć stronę na Facebooku, z tą różnicą, że popularne prawdopodobnie będą wymagały kilku administratorów do ich aktualizowania.

Ciężar spoczywa na twórcy strony na Facebooku - musi on zachować ostrożność w przydzielaniu praw administracyjnych, ponieważ możliwe jest przejęcie strony przez nowo mianowanego administratora i usunięcie przez niego pierwotnego autora strony z listy administratorów, co pozwala skutecznie uzyskać trwałą kontrolę nad stroną.

Reklama

Na stronach pomocy Facebooka można przeczytać, że "autor strony nie może być usunięty przez innych administratorów", jednak nagranie wideo przygotowane przez Sophos pokazuje co innego:

- Mamy tu dwa problemy. Nawet jeśli administratorem na naszej stronie jest zaufany przyjaciel, istnieje możliwość, że jego konto zostanie naruszone, umożliwiając złym gościom przejęcie strony, którą stworzyłeś - powiedział Graham Cluley, starszy konsultant ds. technologii w Sophos.

- Kolejna możliwość polega na przydzieleniu przez autora strony praw administracyjnych kompletnemu nieznajomemu. Pomysł nie wydaje się najlepszy, ale istnieje kilka usług, takich jak Fiverr, gdzie mnóstwo osób oferuje pomoc w osiągnięciu sukcesu twojej strony na Facebooku. Jeśli udostępnisz "ekspertowi od mediów społecznościowych" prawa administracyjne do twojej strony na Facebooku, nie wiń nikogo, gdy zostaniesz wyrzucony - kontynuuje Cluley. Jednak pytanie brzmi - dlaczego Facebook nie trzyma się tego, co opublikował na swoich stronach pomocy - powinien blokować próby usunięcia pierwotnego administratora lub przynajmniej wysyłać prośbę do autora z pytaniem, czy zgadza się na usunięcie swojej osoby z listy administratorów. To z pewnością pomogło by uniknąć nieprzyjemnych sytuacji, jakie mają miejsce.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama