Reklama

Airbus A330 jak superjacht? Oferta tylko dla miliarderów

Czy samolot może luksusem dorównać super-jachtom? Niemiecka firma przedstawiła projekt przerobienia Airbusa A330 w prawdziwy powietrzny pałac. W tym samolocie można po prostu zamieszkać.

To może być propozycja jedynie dla miliarderów, których stać na zakup szerokokadłubowych odrzutowców. Niemiecka firma Lufthansa Technik AG będąca częścią niemieckiego przewoźnika opracowała projekt przerobienia samolotu Airbus A330 w luksusowego, prywatnego jeta. Projektanci postawili przed sobą jeden cel: wnętrze samolotu ma w możliwie największym stopniu przypominać to, co do tej pory było znane jedynie z super-jachtów. Tak powstał pomysł opracowania kabiny VIP EXPLORER.

Airbus A330 niczym super-jacht

Niemieccy projektanci uznali, że dla najbogatszych klientów luksusowy samolot to nie tylko środek lokomocji, ale także rodzaj domu podczas dalekich podróży. W dobie pandemii wielu z nich zmieniło swoje zwyczaje i po lądowaniu na lotnisku często nie opuszczali pokładu własnego odrzutowca ze względów bezpieczeństwa. Miliarderzy zaczęli traktować prywatne samoloty niczym mobilne biura, w których można przyjmować gości i przeprowadzać spotkania biznesowe. I to właśnie dla takich osób powstał projekt VIP EXPLORER.

Reklama

Na pokładzie przerobionego Airbusa A330 ma być zupełna nowość w historii lotnictwa. Kiedy samolot będzie zaparkowany na płycie lotniska, z przedniej części samolotu ma się wysuwać... specjalna weranda, która zamieni ten przedział samolotu w luksusowy, otwarty salon. Pasażerowie będą się mogli dzięki temu poczuć jak na pokładzie super-jachtu.

Podobieństwo przerobionego Airbusa do superjachtów jest praktycznie na każdym kroku. Dla pasażerów zaprojektowano specjalne apartamenty przypominające kabiny na jachcie. 

Bardzo ważnym elementem projektu są potężne ekrany na suficie, które będą mogły wyświetlać dowolne obrazy. Dzięki temu pasażerowie mogą mieć wrażenie, jakby podróżowali powietrznym "kabrioletem". Złudzenie otwartej przestrzeni ma być poruszające - zadbano o najdrobniejsze szczegóły.

Jeśli tylko będzie taka potrzeba, główny salon samolotu może zamienić się w nocny klub lub luksusowe biuro. Na ekranach mogą pojawić się dowolne obrazy, które będą symulować rozgwieżdżone niebo albo... morskie głębiny.

Podczas targów lotniczych w Genewie niemiecka firma zaproponowała jeszcze coś absolutnie specjalnego. To garaż na motocykle umieszczony w luku bagażowym, który został zaprojektowany we współpracy z firmą Brabus (specjalizującą się w tuningu samochodów). Swoje zabawki miliarderzy będą mogli podziwiać przez szklane tafle zamocowane w podłodze głównego pokładu samolotu.

Czy znajdą się chętni do zakupu powietrznego super-jachtu?

Firma Lufthansa Technik AG zapewnia, że ich projekt już wzbudził ogromne zainteresowanie wśród najbogatszych klientów. To nie tylko arabscy szejkowie czy właściciele największych koncernów, ale także tour-operatorzy wycieczek oferujący luksusowe podróże dookoła świata. Jeśli ktoś jest gotowy zapłacić 100-200 tysięcy dolarów za tygodniową wycieczkę, to oczekuje podróży w komforcie na najwyższym poziomie. Kabina VIP EXPLORER z pewnością go nie rozczaruje.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy