Reklama

Boeing ma winglety, Airbus ma sharklety. To dzięki nim samoloty latają daleko

Amerykański Boeing i europejski Airbus to najwięksi producenci samolotów pasażerskich. Elementem wyróżniającym maszyny dwóch światowych gigantów są zagięte końcówki skrzydeł. W samolotach Boeinga to winglety, w Airbusach – sharklety. To nie są ozdobniki skrzydeł. Pełnią w samolocie bardzo ważną rolę.

Dlaczego samoloty mają zagięte końcówki skrzydeł?

Na lotniskach łatwo można zauważyć, że niektóre samoloty mają zagięte końcówki skrzydeł. Nie jest to kwestia dodatkowego miejsca na logo linii lotniczych, czy jeden z elementów ozdobnych, a część poprawiająca osiągi maszyny.

Zagięte końcówki skrzydeł w samolotach zmniejszają opór powietrza, co znacząco wpływa na doskonałość, zasięg lotu oraz zużycie paliwa. Ponadto winglety mają duży wpływ na wydłużenie efektywne skrzydeł. Dzięki nim lot jest bardziej komfortowy, ponieważ pomagają tłumić wibracje.

Jak powstał winglet Boeinga?

Winglety okazały się przełomowym wynalazkiem w dziejach lotnictwa w czasie kryzysu naftowego w 1973 roku.

Reklama

Wówczas paliwo było bardzo drogie, a linie lotnicze oszczędzały każdą kroplę. We współpracy z NASA producenci samolotów, tacy jak Boeing, zaczęli eksperymentować z tym, jak zmniejszyć opory powietrza i zużycie paliwa.

Winglety to rozwiązanie podpatrzone u ptaków. Końcówki ich skrzydeł mają skomplikowaną konstrukcję. Ptaki wprawdzie nie zaginają skrzydeł do góry, ale rozczapierzają pióra na samych końcówkach. To generuje większą siłę nośną i mniejszy opór.

W połowie lat 70. winglety po raz pierwszy zostały przetestowane w samolocie Boeing 707 w tunelu aerodynamicznym i przeanalizowane przez Richarda Whitcomba z NASA Langley Research Center. Wynik testów był pozytywnym zaskoczeniem, gdyż wykazał zmniejszenie zużycia paliwa aż o 5 proc.

Sharklet w samolotach Airbus

Airbus eksperymentował z wingletami od 2000 roku, ale przez długi czas nie był przekonany do tej technologii. Dopiero w 2011 roku europejski producent samolotów zaczął oferować swoją wersję wingletów - sharklety. Swoją nazwę zawdzięczają wyglądowi, który przypomina płetwę rekina.

Premiera wingletów od Airbusa wywołała medialną burzę. Amerykańska korporacja Aviation Partners pozwała europejskiego producenta, twierdząc, że eksperymentował z oryginalnym mieszanym projektem wingleta od Boeinga, by opracować swój model

Sharklety wykonane są z lekkich materiałów kompozytowych i mają 2,4 m wysokości. Ograniczają one ilość zużytego paliwa oraz emisję CO2 dzięki znaczącej poprawie parametrów aerodynamicznych samolotu. Sharklety umożliwiają zmniejszenie zużycia paliwa o około 4-5 proc.

Jakie są różnice między skrzydłami Boeinga i Airbusa?

Wygląd końcówek skrzydeł to największe różnice między wingletami Boeinga i Airbusa. Poza tym obie konstrukcje są do siebie zbliżone do tego stopnia, że nie sposób jednoznacznie stwierdzić, które skrzydło jest bardziej efektywne.

Ciekawostką jest fakt, że winglety nie zawsze są konieczne lub opłacalne i dlatego nie wszystkie samoloty je mają.

Maszyny takie jak B787 Dreamliner nie mają klasycznych wingletów, a nachylone końcówki skrzydeł, nazywane raked wingtip. Z kolei Boeingi 737 MAX mają winglety przypominające rogi za sprawą podwójnych skrzydełek odchylonych i w górę, i w dół.

Zobacz też: Też tak latasz samolotem? To ma się zmienić. Będzie więcej miejsca na nogi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy