Reklama

Zostanie odkryta tuż przed "końcem świata". Tajna komnata Wielkiej Piramidy czeka na swojego Indianę Jonesa

To ma być największa tajemnica słynnej Wielkiej Piramidy w Gizie. W gigantycznej konstrukcji znajduje się ukryta tajna komnata, w której twórcy Piramidy Cheopsa zgromadzili całą swoją wiedzę. Ludzkość za chwilę pozna tajemnicę wiecznej energii i antygrawitacji, a także prawdziwą historię naszej cywilizacji.

Wierzycie, że Wielka Piramida w Gizie to dzieło starożytnych Egipcjan? I oczywiście macie rację - tak uczą nas w szkołach i na uniwersytetach. Jednak każdy turysta przyjeżdżający zobaczyć ten jedyny z siedmiu cudów świata starożytnego (który ocalał po tysiącach lat) zadaje sobie pytanie: jak oni to zbudowali? Nieprawdopodobna precyzja ułożenia 2,3 mln bloków kamiennych zapiera dech w piersiach. Każdy z bloków waży od 25 do 80 ton, a jego przesunięcie choćby o centymetr nawet dziś wymaga specjalistycznego sprzętu i nowoczesnych, potężnych maszyn. Turyści przebywający w Egipcie rozglądają się wokół, widzą prymitywne budynki współczesnych Egipcjan i trudno im uwierzyć, że to właśnie oni są potomkami "wielkich geniuszy", którzy wybudowali wręcz idealną kamienną konstrukcję, której wysokość wynosi imponujące 139 metrów.  Bloki są przycięte wręcz idealnie - nie sposób jest między nimi włożyć cokolwiek, choćby żyletkę.

Reklama

Tymczasem uznanie Wielkiej Piramidy za "grobowiec dla faraonów" w Egipcie jest absolutną świętością dla naukowców. Dzieje się to tak mimo tego, że w środku nie znaleziono sarkofagu ani żadnych zapisków świadczących o tym, że to był grobowiec! 

Ale jest jeszcze gorzej - nie zachowały się żadne źródła mówiące o tym, jak była budowana Wielka Piramida. Kwestionowanie oficjalnej wersji pochodzenia piramid w Gizie natychmiast budzi wściekłość ludzi zapatrzonych w naukę akademicką, którzy z miejsca podają rzekome "setki wiarygodnych źródeł" które mają wręcz krzyczeć, że to właśnie faraon Cheops i jego ludzie stoją za tym "siódmym cudem świata".  Nie wszyscy w to wierzą.

Przykład? Wątpliwości w sprawie "prawdziwej historii Wielkiej Piramidy" wyraził nawet twórca koncernu Tesli Elon Musk, który w 2020 napisał tweet, który wywołał prawdziwą burzę. 

"Kosmici budowali piramidy, oczywiste" - ten bardzo krótki tweet Muska spotkał się ogromną liczbą odpowiedzi i reakcji innych użytkowników - polubiono go ponad 460 tys. razy, a podano dalej około 61 tys. razy.

Erich von Daniken: zróbmy tunel, który przetnie spory

Od samego początku zwolennikiem innej niż oficjalna teorii pochodzenia Wielkiej Piramidy był szwajcarski pisarz Erich von Daniken, twórca legendarnej książki "Wspomnienia z Przyszłości", która stała się podstawą tzw. paleoastronautyki. Zakłada ona, że na Ziemię przed tysiącami lat wylądowali kosmici, którzy przekazali ludzkości swoją wiedzę.

Szwajcar jest absolutnie przekonany, że Egipcjanie nie wybudowali Wielkiej Piramidy, lecz jest ona znacznie starsza i powstała kilkanaście tysięcy lat temu. Ich prawdziwymi twórcami mieli być mieszkańcy Atlantydy, którzy mieli technologię pozwalającą na unoszenie potężnych bloków za pomocą antygrawitacji.



Podczas swojego pobytu w Polsce w 2003 roku Erich von Daniken opowiedział niezwykłą historię. W latach 90. znalazł potężnego inwestora, który był gotowy kosztem wielu milionów dolarów wykopać na dużej głębokości tunel pod Piramidą Cheopsa, który w żaden sposób nie uszkodziłby samej konstrukcji, a natychmiast dałby odpowiedź na pytanie: jak powstała piramida i czy pod nią są sekretne komnaty? Pomysł ten wzbudził niesłychaną wręcz wściekłość władz Egiptu, którzy zabronili szwajcarskiemu pisarzowi zbliżać się do kompleksu w Gizie. Daniken z całą powagą uważa, że oni boją się wszelkich badań piramidy, gdyż mogłyby one dowieść, że to nie Egipcjanie stworzyli tę cudowną budowlę, lecz jedynie przejęli dzieło wcześniejszej, niesłychanie zaawansowanej cywilizacji, do której egipskie plemiona nie mogły się nawet zbliżyć.

Czy w Wielkiej Piramidzie w Gizie jest ukryta komnata?

Od kiedy tylko ludzkość zaczęła fascynować się piramidami w Gizie, pojawiało się pytanie, jaki był prawdziwy cel budowy Wielkiej Piramidy. Wbrew powszechnemu przekonaniu bardzo wiele wskazuje na to, że nie był to grobowiec faraona, lecz... coś w rodzaju gigantycznego urządzenia. I tu zawsze pojawia się kolejne pytanie: czy ten szyb prowadzący do Komory Królewskiej to wszystkie pomieszczenia, które zawiera Wielka Piramida? A może jest jeszcze sekretna komora, w której prawdziwi budowniczy piramidy zostawili coś dla przyszłych pokoleń? Oto co do tej pory ustalili naukowcy.

Wielka Piramida w Gizie miała powstać 2600 lat p.n.e., a jej budowa zajęła około 27 lat. 2,3 miliona bloków kamienia - mieszanki wapienia i granitu - przycinano ręcznie przy użyciu prymitywnych narzędzi. Wszystkie bloki ważą około 6 milionów ton. Przez ponad 3800 lat był to najwyższy wzniesiony przez człowieka budynek na świecie. Archeolodzy stworzyli precyzyjny schemat zawierający wszystkie pomieszczenia i korytarze, które do tej pory zostały odkryte w Wielkiej Piramidzie. Komora Chufu (Khufu) znajduje się mniej więcej w środku piramidy.

W Wielkiej Piramidzie jest... pusta przestrzeń!

W 2017 roku naukowcy z Francji i Japonii pracujący w Egipcie postanowili przeskanować promieniami Wielką Piramidę w kompleksie Giza. Zastosowali zupełnie nowatorską technologię, która pozwoliła im dokładnie zobaczyć wszystkie korytarze i komnaty. Wyniki eksperymentu okazały się szokujące - wewnątrz konstrukcji znajduje się gigantyczne, nieodkryte pomieszczenie o długości 30 metrów (tajna komnata ma 600 metrów sześciennych).

Położenie ukrytej komnaty wewnątrz Wielkiej Piramidy udało się ustalić dzięki rozmieszczeniu wokół niej setek czujników. Okazało się, że sekretne pomieszczenie jest położone nad Wielką Galerią.

Śpiący prorok z USA mówi o "tajnej komnacie" pod Sfinksem

Amerykanin Edgar Caysey (1877-1945) był bardzo wierzącym protestantem, kiedy nagle zauważył u siebie niezwykłą zdolność do jasnowidzenia. Bezbłędnie potrafił opisać nawet najbardziej intymne szczegóły życia ludzi, którzy przychodzili do niego po poradę. Z czasem nauczył się zapadać w stan dziwnego letargu, w czasie którego potrafił przenosić swój umysł w przyszłość i w przeszłość, dzięki czemu zyskał przydomek "śpiącego proroka". W czasie jednej z takich astralnych podróży zobaczył jedną z największych tajemnic Egiptu, która miała kryć się pod Sfinksem.

To właśnie on jako pierwszy człowiek w historii powiedział, że kompleks piramid w Gizie powstał 12 tysięcy lat temu jeszcze przez "wielkim potopem". Twórcami piramid mieli być Atlanci, którzy pod Wielkim Sfinksem zbudowali coś, co nazwał "Komnatą Zapisków".

To właśnie w "Komnacie Zapisków" miała być zgromadzona tajemna wiedza Atlantów. "Śpiący Prorok" tłumaczył, że dzięki tej wiedzy ludzkość opanuje nie tylko sztukę unoszenia wielkich brył skalnych za pomocą antygrawitacji, ale także zyska wiedzę dotyczącą źródła niekończącej się energii, którą można czerpać... z próżni. Edgar Caysey nie mógł wiedzieć, że sformułowanie "energia próżni" kilkadziesiąt lat po jego śmierci stanie się prawdziwym Świętym Graalem fizyków teoretyków.

Ale Edgar Caysey powiedział coś jeszcze. W swojej wizji zobaczył, że ludzkość tuż przed "końcem świata" dotrze do "Komnaty zapisków", co będzie najważniejszym wydarzeniem w dziejach ludzkości. Tu warto wyjaśnić, jak rozumiał sformułowanie "koniec świata" ten niezwykły człowiek. Nie chodziło mu bynajmniej o niszczycielskie fale tsunami zalewające kontynenty, ale koniec świata idei, na którym jest zbudowana nasza cywilizacja

Czy jesteśmy właśnie w przededniu dotarcia do tej komnaty? Byłoby to bardzo wskazane, bo wiedza Atlantów na pewno pozwoliłaby zakończyć etap barbarzyńskiego wykorzystywania zasobów naturalnych Ziemi. Ropa naftowa straciłaby na znaczeniu, a kilka tzw. państw bandyckich dzięki temu przestałoby istnieć, gdyż skończyłyby się im pieniądze z ropy. To oczywiście jedynie piękne marzenie, ale być może kiedyś pojawi się prawdziwy Indiana Jones, który dotrze do tej komnaty (jeśli oczywiście istnieje). Oby ta legenda okazała się prawdziwa, bo patrząc na przerażające wydarzenia 2022 roku, nasza cywilizacja na to zasługuje.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy