Reklama

Antilia Tower to szaleństwo. Ten wieżowiec jednorodzinny jest najdroższy na świecie

Antilia Tower nazywana jest najdroższym i największym wieżowcem jednorodzinnym na naszej planecie. Należący do indyjskiego miliardera Mukasha Ambaniego wieżowiec w Mumbaju kosztuje dwa miliardy dolarów i ma 38 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni mieszkalnej.

Antilia Tower nazywana jest najdroższym i największym wieżowcem jednorodzinnym na naszej planecie. Należący do indyjskiego miliardera Mukasha Ambaniego wieżowiec w Mumbaju kosztuje dwa miliardy dolarów i ma 38 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni mieszkalnej.
Oto najdroższy wieżowiec jednorodzinny na świecie. W środku szaleństwo /Twitter

Na świecie są różne luksusowe rezydencje, ale nie mogą się one nawet równać do Antilii. Ten 175-metrowy przybytek w centrum Mumbaju (dawniej Bombaj) w Indiach jest uważany za najdroższy na świecie wieżowiec jednorodzinny, a także drugą, najdroższą posiadłość na naszej planecie po Pałacu Buckingham, czyli siedzibie brytyjskiej rodziny królewskiej. Jego właścicielem i jednocześnie pomysłodawcą jest indyjski potentat przemysłowy Mukesh Ambani, który zarobił miliardy dolarów na handlu ropą i energią. 

Mukesh Ambani od dzieciństwa marzył o tym, aby wybudować dla siebie i swojej rodziny dom, który zadziwi wszystkich ludzi na naszej planecie bogactwem, przepychem i luksusem. Inspiracją dla tej budowli miała być mityczna Atlantyda. W 2011 roku zakończyła się budowa 175-metrowego wieżowca Antilia Tower, którego budowa w tamtym czasie kosztowała podobno dwa miliardy dolarów. Dziś oczywiście jest on znacznie droższy.

Reklama

Miliarder chciał przełamać schemat, że drogie posiadłości buduje się na przedmieściach miasta. On wybrał najdroższy adres w samym centrum, czyli słynną ulicę Altamount Road na przepięknym wzgórzu Cumballa w południowym Mumbaju. Ceny gruntu dochodzą tam do 10 tysięcy dolarów za metr kwadratowy. Pomysł był prosty: Antilia Tower miała być budynkiem, który sam będzie niczym oddzielne miasto. I trzeba przyznać, że udało mu się zrealizować tę szaloną wizję.

Antilia czyli Atlantyda

Nazwa budynku nawiązuje do Atlantydy - mitycznego lądu, który kiedyś był krainą wiecznej szczęśliwości, lecz pochłonęło go morze. Mukesh Ambani dokładnie opisał swoją wizję architektom z dwóch amerykańskich pracowni Perkins and Will oraz Hirsch Bedner Associates. To oni stworzyli wizję wieżowca, który będzie miał 27 pięter, z których każde będzie "inną wyspą" czyli innym światem. Rodzina miliardera czyli żona Nita, matka Kokilaben i trójka dzieci zamieszkali w budynku postawioną przez firmę budowlaną Leighton Holdings, który natychmiast stał się ikoną światowej architektury. 

Antilia Tower zdumiewa swoją bryłą. Można odnieść wrażenie, że ktoś poukładał gigantyczne klocki jeden na drugim. Ten efekt osiągnięto przez bardzo wysokie kondygnacje, które mają nawet 10 metrów. Dzięki temu 27-piętrowy wieżowiec ma 173 metry wysokości. Miliarder bardzo zadbał o to, aby budynek był niezniszczalny. Antilia Tower potrafi wytrzymać atak terrorystyczny, a także trzęsienie ziemi o sile 8 stopni w skali Richtera. W budynku znajdują się tajne pomieszczenia, w których można się schronić w momencie, gdyby doszło do ataku terrorystycznego lub napadu.

Cokół budynku ma sześciopiętrowy garaż, który może pomieścić 168 samochodów. Antilia Tower ma wszystko, czego potrzebuje sześcioosobowa rodzina. Do ich dyspozycji jest kilka basenów na różnych poziomach budynku (niektóre otwarte, a niektóre zamknięte wewnątrz budynku), centrum SPA, wiszące ogrody, sala balowa, sala teatralna na 80 miejsc, a także kino z 50-cioma fotelami, które mieści się na ósmym piętrze. Apartamenty mieszkalne dla rodziny znajdują się na czterech najwyższych piętrach. Z każdego z nich roztacza się przepiękny widok na morze. 

Budynek ma także pomieszczenia dla służby, a jest to prawdziwa armia ludzi. W Antilia Tower jest zatrudnionych ponad 600 osób. To nie tylko kucharze czy pokojówki, ale także prywatni trenerzy, masażyści, fryzjerzy i opiekunowie zwierząt. Wieżowiec ma 9 wind, a także trzy lądowiska dla helikopterów. Nie zabrakło świątyni, gdzie rodzina Mukesha Ambaniego może spędzić chwilę na medytacji.

Antilia pomaga pokonać upał

Mumbaj to miasto położone w bardzo gorącej strefie klimatycznej. Aby walczyć z upałem nie wystarczyło zainstalować w budynku trzy niezależne od siebie systemy klimatyzacji. Dlatego na jednej z kondygnacji znajduje się tzw. pokój śnieżny. Przez 365 dni w roku ze ścian tego pomieszczenia sypią się sztuczne płatki śniegu.

Na każdym piętrze są dzieła sztuki wykonane przez najlepszych artystów. Robią one ogromne wrażenie dzięki unikalnej strukturze budowli. Antilia to tak naprawdę potężne bryły poprzesuwane względem siebie, dzięki czemu powstało sporo miejsca na tarasy z ogrodami i basenami. To one nadają budynkowi niepowtarzalnego uroku.

Rezydencja Antilia Tower jest nazywana w Indiach Tadź Mahalem XXI wieku (Tadź Mahal to indyjskie mauzoleum wzniesione przez Szahdżahana z dynastii Wielkich Mogołów). Ale coraz więcej osób uważa Antilię za dowód choroby i szaleństwa, które cechuje naszą cywilizację i wcześniej czy później doprowadzi ją do upadku. Okazuje się bowiem, że handel złożami naturalnymi planety prowadzi do powstania bajecznych fortun w kraju, w którym setki milionów ludzi żyje w skrajnej nędzy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy