Reklama

Jachowski: Dziadkowie mnie ukształtowali

- Chciałbym być w przyszłości takim wspaniałym dziadkiem, jakim jest mój dla mnie - wyznaje w rozmowie z INTERIA.PL aktor Maciej Jachowski.

- Jaką rolę w twoim życiu odegrała babcia, a jaką dziadek?

- Zapewne mieli wpływ na moje wychowanie, choćby z racji tego, że jako kilkuletni chłopiec spędzałem z nimi bardzo dużo czasu.

Babcia, jak to babcia (śmiech) trochę mnie rozpieszczała. Dziadek z kolei wiele mnie nauczył... Dzięki niemu potrafię majsterkować, widziałem wiele ciekawych miejsc, a także dużo wiem o historii. Wspólnie wbijaliśmy gwoździe i wkręcaliśmy śrubki. Ale też dzięki dziadkowi wiem, co to dyscyplina, systematyczność, odpowiedzialność. Te cechy stanowią dla mnie dużą wartość.

Reklama

- Czego nauczyłeś się od babci?

- Babcia nauczyła mnie przyrządzania kilku smakołyków, np. sałatki jarzynowej czy też botwinki i zrazów zawijanych. Jako kilkuletni chłopiec kręciłem się często po kuchni, podjadając i jednocześnie podpatrując, jak babcia przyrządza potrawy. Być może dlatego dzisiaj gotowanie przychodzi mi z dość dużą łatwością.

- Twoje najpiękniejsze wspomnienia z babcią i dziadkiem w rolach głównych?

- Pamiętam pierwsze przedstawienie, w którym zagrałem. To było w przedszkolu właśnie z okazji Dnia Babci. Zagrałem wtedy biedronkę (śmiech). Babcia była ogromnie wzruszona, przeszczęśliwa i taka ze mnie dumna.

- Z dziadkiem wspominam bardzo przyjemnie spacery. Opowiadał mi wtedy różne historie o wojnie, powstaniu i o ludziach, których poznał. Byłem tym zafascynowany, że za każdym razem czekałem na kolejny spacer i kolejne opowiadanie.

- A najzabawniejsze wspomnienia z dziadkami?

- Wyprawa na grzyby. Byłem z siebie taki dumny, bo znalazłem ogromnego borowika. Oczywiście, dałem się nabrać, bo to dziadek znalazł, ale kręcił się dookoła i udawał, że nie widzi, zwracając jednocześnie moją uwagę na to miejsce. Wtedy byłem przekonany, że to ja jestem taki dzielny grzybiarz (śmiech), ale po latach zrozumiałem, że wtedy to nie do końca była moja zasługa.

- Moja babcia jest zazwyczaj bardzo poważna. Nie pamiętam, aby dała się wplątać albo też sama spowodowała jakąś zabawną historię.

- Jak obchodzisz ich dzień?

- W Dzień Babci i Dziadka odwiedzam ich. Nie wiem, w jaki sposób mógłbym im podziękować za ich obecność. Często dziękuję słowami, pomagam i po prostu dla nich jestem. Wiem, że gdy sam będę dziadkiem, chciałbym, żeby moje wnuki spędzały ze mną czas z taką samą przyjemnością, jak ja z moimi dziadkami, a później wspominały mnie tak samo ciepło.

- Dziękuję za rozmowę

Maciej Jachowski jest jednym z przystojniejszych polskich aktorów. Zadebiutował w 2006 roku w telenoweli "Sekcja 998". W "M jak miłość" gra Irka Podleśnego. W zeszłym roku pojawił się w serialu "39 i pół". W "Fenomenie", filmie fabularnym, zagrał postać Krzysztofa. Aktor wziął też udział w piątej edycji programu "Jak oni śpiewają", w którym zajął 2 miejsce.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: aktor | dziadek | śmiech | mięta | dziadkowie | babcia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy