Reklama

Kura próbowała wkraść się do Pentagonu. Próbę udaremniono

O niespotykanej historii donoszą amerykańskie media, w których możemy usłyszeć o pewnej kurze próbującej dostać się do Pentagonu. Zwierzę skradające się w pilnie strzeżonej strefie w pobliżu jednego z punktów kontrolnych zostało na szczęście schwytane i przewiezione do specjalnego zakładu. Całe Stany Zjednoczone mogą odetchnąć z ulgą.

Nietypowe zgłoszenie otrzymali pracownicy organizacji Animal Welfare League of Arlington, których wezwano pod sam Pentagon, aby zabrali stamtąd pewną błąkającą się kurę. Zwierzę dostało się aż do miejsca, w którym przebywać mogą jedynie legitymowani pracownicy, jednak ze względów bezpieczeństwa dokładna lokalizacja jego pobytu nie zostało podana.

Wiadomo tylko, że ptaka schwytano w pobliżu jednego z punktów kontrolnych znajdujących się w strefie bezpieczeństwa. Jego intensywny czerwony grzebień oraz wyróżniające się brązowe upierzenie nie mogły pozostać niezauważone.

Reklama

Po "aresztowaniu" przewieziono kurę do azylu dla zwierząt, czyli specjalnego zakładu opiekującego się zwierzętami. Tego typu organizacje działają na zasadzie podobnej do schroniska, jednak nie starają się one znaleźć opiekunów dla wszystkich podopiecznych, tylko zapewniają im opiekę do końca życia, nawet w przypadku takich przestępców jak wspominana kura.

Trzeba przyznać, że rzadko zdarza się, by ktoś pokonał część zabezpieczeń jednej z najpilniej strzeżonych instytucji na świecie. Na szczęście dla pracowników Pentagonu zwierzę nie okazało się robotem w kształcie popularnego ptaka, tylko prawdziwą kurą rasy Rhode Island Red.

Oczywiście cała historia, choć wydarzyła się naprawdę, ma charakter humorystyczny. Do dzisiaj nie wiadomo, skąd zwykła kura znalazła się w takim miejscu, jednak aż chciałoby się pociągnąć historię dalej. Być może, kiedyś powstanie hollywoodzka produkcja o kurczaku, który chciał przejąć władzę w Stanach Zjednoczonych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy