Reklama

A przed państwem maestro... grzyb? Te rośliny umieją w muzykę

Co się stanie jeśli podłączymy rośliny do syntezatorów za pomocą elektrod? Otrzymamy... piękny koncert fortepianowy, muzykę elektroniczną albo orientalną. To nie żart. Rośliny potrafią grać i nieźle im to wychodzi.

Zwrócenie uwagi na bioróżnorodność i konieczność ochrony środowiska może przybierać różne formy. Na niezwykle ciekawy pomysł wpadł Amerykanin Tarun Nayar, muzyk z wykształceniem biologicznym. Dzięki niemu rośliny grają koncerty.
Film, który okazał się viralem na TikToku i zapewnił artyście dodatkowy rozgłos, przedstawiał muzykę, którą wykonują... grzyby. Obecnie zarówno w serwisie YouTube, jak i w różnych mediach społecznościowych możemy znaleźć filmy przedstawiające koncerty w wykonaniu różnych roślin.

W jaki sposób powstaje muzyka z roślin?

Choć finalny efekt jest faktycznie niezwykły, to sama metoda jest niezwykle prosta i znana nauce od dawna. Opiera się na przepływie prądu przez organizmy żywe. Procesy życiowe powodują zmianę oporu elektrycznego (impedancji), a dzięki przesyłaniu tych zmiennych impulsów przez syntezatory powstaje dźwięk.

Reklama

Dzięki możliwościom syntezatorów muzykę można dodatkowo "podrasować", stosując m.in. modulację, pogłos, czy podkładając dźwięk konkretnych instrumentów. Dzięki temu np. zwykły liść może zagrać koncert fortepianowy.

Czytaj także: Sztuczna inteligencja "naprawiła" przyciętą Straż nocną Rembrandta

Skąd pomysł na muzykę z roślin?

Okazuje się, że cały projekt powstał nieco przez przypadek.

Choć Tarun wspomina w wywiadach, że pomysł gdzieś w głowie był, to jego urzeczywistnienie umożliwiła dopiero pandemia. Większość czasu spędzał wtedy w swoim domku letniskowym na Gulf Islands na południowy-zachód od Vancouver w Kanadzie, gdzie miał dostęp do wszystkich swoich syntezatorów.

Zaczął w ramach eksperymentów podłączać elektrody do roślin, a muzykę wrzucać do sieci. Nagle okazało się, że po jednym z filmów internet zwariował.

Od grzybków do koncertów

Choć nie można powiedzieć o Tarunie, ze dzięki TikTokowi rozpoczął karierę muzyczną, to z pewnością zmienił nieco jej kierunek. W tym momencie jak Modern Biology podczas koncertów na żywo nie tylko pokazuje muzykę z roślin, którą widzowie znają z sieci, ale także eksperymentuje z nowymi roślinami.

Dochody z koncertów na ochronę przyrody

Jak sam Tarun przyznaje, ze względu na indyjskie pochodzenie bliska jest mu duchowość, a dzięki wykształceniu równie bliska jest mu przyroda. Poszukuje więc równowagi w życiu, którą natura pozwala odzyskać. Dlatego część dochodów ze sprzedaży biletów postanowił przekazać na działanie niektórych organizacji charytatywnych, które chronią rosnące lasy.

Czytaj także: 

Austriaccy naukowcy ścigają się z czasem. Informacje zostają bezpowrotnie utracone

Ile księżyców mogłaby mieć Ziemia? Trzy duże, cztery średnie albo aż siedem malutkich

Prestiżowy konkurs architektoniczny. Zobacz niesamowite budynki i projekty, które walczą o główną nagrodę

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy