Reklama

Zasilany energią słoneczną sterowiec roześle leki po Afryce

​Już niebawem nad Afryką mogą latać bezzałogowe, zasilane energią słoneczną, sterowce, dostarczające leki do najbardziej potrzebujących osób.

Życie w krajach Trzeciego Świata jest niezwykle ciężkie, zatem każdego rodzaju działanie, które choć odrobinę je ułatwia, może uratować tysiące istnień. Wszystko wskazuje na to, że wreszcie znaleziono sposób na trudną dostępność leków w wielu afrykańskich krajach.

Medykamenty dystrybuować ma Solar Ship - zasilany energią słoneczną sterowiec, który dotrze do najbardziej niedostępnych zakątków Czarnego Lądu. Pierwszy tego typu kanadyjski pojazd może wzbić się w powietrze jeszcze w tym roku.

Solar Ship ma mnóstwo zalet. Najważniejszą z nich jest jego prostota, ale i zarazem wysoka efektywność. Zbierające promienie słoneczne ogniwa fotowoltaiczne zasilają silnik elektryczny jednostki potrzebny do jej startu. W powietrzu  Solar Ship unosi się dzięki wypełnionemu helem balonowi, a do lądowania potrzebuje w miarę płaskiego fragmentu terenu wielkości piłkarskiego boiska.

Do powołania do życia pierwszego funkcjonalnego słonecznego sterowca, producent potrzebuje milion dolarów (jego eksploatacja zamyka się miesięcznie w 30 000 dolarów). To niewiele, porównując do tradycyjnych, pochłaniających galony paliwa, samolotów, których koszty rocznej eksploatacji wynoszą ponad 5 mln dol.

Twórcy projektu ruszyli z akcją na crowdfundingowym serwisie Indiegogo, by zebrać potrzebny milion dolarów. Jak sami sugerują, nawet jeżeli pożądanej kwoty nie uda się uzbierać, Solar Ship i tak powstanie, tyle że opłacony przez prywatnego przedsiębiorcę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy