Reklama

AI na stanowisku dyrektora? Tego jeszcze nie było

Całkiem niedawno pisaliśmy o sztucznej inteligencji, która wygrała konkurs plastyczny. Wiemy już, że jej możliwości są ogromne, a ludzie stopniowo uczą się je wykorzystywać. Jak się okazuje - sprawy mogą pójść (i idą) dużo dalej niż na zwykły konkurs. Co, gdyby AI było naszym szefem?

Chińska firma technologiczna NetDragon Websoft, od 1999 roku zajmująca się grami online i aplikacjami mobilnymi, mianowała wirtualnego humanoidalnego robota napędzanego przez sztuczną inteligencję na stanowisko dyrektora generalnego. Jego oficjalna nazwa to "Tang Yu".

Firma nie ujawniła jeszcze, jakie dokładnie obowiązki będą ciążyły na robocie. Wiadomo jednak, że ma przekształcić zarządzanie korporacją i zwiększyć wydajność. Będzie też prawdopodobnie służył jako swoiste centrum danych oraz narzędzie analityczne, wspierając jednocześnie racjonalne podejmowanie decyzji, a mówi się też, że w przyszłości może zająć się rekrutacją pracowników. 

AI może być lepsza niż ludzie?

Reklama

Korporacja może mieć rację, a potwierdzają to różne badania. Na początku tego roku naukowcy z London School of Economics and Political Science opublikowali pracę, z której wynika, że sztuczna inteligencja jest tak samo dobra lub nawet lepsza w zatrudnianiu pracowników niż ludzie. Może być ona wykorzystywana do przeprowadzania rekrutacji na kilka sposobów, a jednym z nich jest przeszukiwanie dostarczonych firmie CV pod kątem określonej kombinacji słów kluczowych, aby zawęzić grupę kandydatów do tych najbardziej pasujących pod konkretne stanowisko. 

Innym przykładem jest też wykorzystanie chatbotów do przeprowadzenia rozmów wstępnych, przed spotkaniem z rzeczywistym, ludzkim, potencjalnym pracodawcą.

W komunikacie prasowym NetDragon Websoft czytamy, że: "nominacja jest ruchem w kierunku pionierskiego wykorzystania AI do przekształcenia zarządzania korporacją i przeniesienia wydajności operacyjnej na nowy poziom". 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy