Reklama

Przestępcy z implantami w mózgu stają się uczciwymi ludźmi

Nadchodzi technologia rodem z filmów science-fiction. Przestępcom będą wszczepiane w mózgi specjalne implanty, które uczynią z nich uczciwych i przykładnych obywateli.

Nadchodzi technologia rodem z filmów science-fiction. Przestępcom będą wszczepiane w mózgi specjalne implanty, które uczynią z nich uczciwych i przykładnych obywateli.
Implant sprawi, że przestępcy już nie wrócą do więzień /123RF/PICSEL

Eksperci biją na alarm, że jesteśmy u progu czasów gigantycznego wzrostu przestępczości. Ma to być efektem globalnych problemów ekonomicznych i gospodarczych, będących m.in. pokłosiem pandemii, wojny w Ukrainie i nowych konfliktów, które niebawem ogarną świat.

Naukowcy z Uniwersytetu w Sydney mają jednak lekarstwo na przeciążone więzienia. Jest nim specjalny implant, który w magiczny sposób może przemienić przestępcę w uczciwego i przykładnego obywatela. Może to brzmi kontrowersyjnie, ale priorytetem jest cel, czyli sprawniejsze funkcjonowanie społeczeństwa. Wizja ta ma stać się rzeczywistością już za kilka lat.

Reklama

Implanty w mózgach przestępców to koniec zła na świecie

Badacze z Kraju Kangurów współpracują już z firmami, które opracowują implanty i interfejsy mózg-komputer. Jedną z nich jest należąca do Elona Muska słynna Neuralink. Miliarder pod koniec października planuje zaprezentować swój implant umieszczony w mózgu człowieka. Musk zapowiada, że jego technologia na dobry początek pozwoli przywrócić sprawność ludziom sparaliżowanym i polepszyć jakość życia borykającym się z chorobą Parkinsona.

Kolejnym celem ma być możliwość usuwania wspomnień i kontrola części mózgu odpowiadających za choroby psychiczne, agresję czy inne patologiczne zachowania. Naukowcy z Australii mają już obszerną bazę danych na temat ludzkich mózgów, w tym przestępców.

Implanty sprawią, że więzienia przejdą do przeszłości

Mogą one posłużyć do opracowania implantu skierowanego na kontrolę tzw. "przestępczych myśli". Badacze sugerują, że ta technologia pozwoli zmienić przestępców w normalnych ludzi i w końcu zwiększyć efektywność procesu resocjalizacji skazańców. Innymi słowy, po aplikacji implantu nie wejdą już na ścieżkę przestępczą i nie wrócą do więzień, tylko od czasu do czasu będą chodzili na kontrole do psychiatrów.

Takie wizje potępiają jednak obrońcy praw człowieka. Według nich, kontrola ludności wejdzie na nowy, niebezpieczny poziom. Istnieje ogromne niebezpieczeństwo, że dzięki tej technologii grupy przestępcze będą mogły w o wiele łatwiejszy sposób kontrolować swoje ofiary, np. wymazując im wspomnienia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy